|
To normalne, że niektóre informacje są ubarwione/przebarwione. Reporter nie ustrzegł się też błędu/brzydkiej zagrywki polegającej na zanonimizowaniu nazwiska członka zarządu. Nie zmienia to faktu, że reportaż pokazał co najmniej kilka bardzo podejrzanych powiązań oraz zdarzeń (powiązanie misiek-p.prezes, spalenie auta kogoś z SKWK, pokaz treningu bojówki). Moi przedmówcy być może są przyzwyczajeni do takich klimatów, być może Krakowianie również. Dla pozostałych jest to olbrzymi szok, a dla Wisły potężny cios wizerunkowy. Ludzie spójrzcie na to z boku - policja wjeżdża do budynku klubowego i wynosi lewe szlugi! Co się jeszcze musi stać, żebyście stwierdzili, że coś jest na rzeczy? Że trzeba oczyścić nasz ukochany klub z tego bagna? Kilka wygranych meczów z rzędu przysłoniły Wam ogólny obraz?.....
|