The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 19.03.2018, 19:10
zależy czy aktualnie jest się w swoim "maksie"
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 19.03.2018, 21:46
Może to być nawet szosa pod bramke, ale wrzuty szły jak pociski z kałacha, a to, że mieli kiepski dzień to druga sprawa.

Szło prawie wszystko w nasze pole karne... Jest to zwykły fakt i przy każdej takiej okazji miałem zawał, bo były co 2-3 min - jakby mieli jakiegos wysokiego Prijovia to byłoby piec bramek.

Trzeba to widzieć i dostrzegać, a nie perd.. że jest extra i mamy skład, drużyne, trenera i wszystko po jednym meczu.

Odpowiedz cytując
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 19.03.2018, 21:51
Nie liczy się ilość wrzutek, a jakość, chociaż jednej-dwóch z nich.
Niestety/stety, jakości nie było, bo doholować piłkę do boku to jedno, a poprawnie wrzucić z przeciwnikiem przed sobą/na plecach, to drugie.
Poza tym widać było wzajemną asekurację w obronie i spore zagęszczenie środka pola karnego. Dodaj do tego determinację w odbiorze piłki i efekt, jaki jest, każdy widzi - zero strzelonych bramek przez Legię.
Moim zdaniem zbyt dużo tych wrzutek szło, żeby odpuszczenie boków było przypadkowe. Sądzę, że trener wiedział co robi.
Ostatnio edytowane przez maxx304 : 12.05.2018 o godz. 18:30.
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 19.03.2018, 22:04
maxx304 napisał(a):Wyświetl post
Nie liczy się ilość wrzutek, a jakość, chociaż jednej-dwóch z nich.
Niestety/stety, jakości nie było, bo doholować piłkę do boku to jedno, a poprawnie wrzucić z przeciwnikiem przed sobą/na plecach, to drugie.
Poza tym widać było wzajemną asekurację w obronie i spore zagęszczenie środka pola karnego. Dodaj do tego determinację w odbiorze piłki i efekt, jaki jest, każdy widzi - zero strzelonych bramek przez Legię.
Moim zdaniem zbyt dużo tych wrzutek szło, żeby odpuszczenie boków było przypadkowe. Sądzę, że trener wiedział co robi.
Na nasze szczęście te wrzutki były mizerne.

Nie chodzi mi o to jakie te wrzutki były i co robiło, a o ŁATWOŚĆ z jaką ległoniści to robili...

Było sporo sytuacji gdzie wrzutka szła z pozycji przygotowanej jak z rzutu wolnego bo nasi zawodnicy na radar kryli, bez doskoku...

Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 19.03.2018, 22:42
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Na nasze szczęście te wrzutki były mizerne.

Nie chodzi mi o to jakie te wrzutki były i co robiło, a o ŁATWOŚĆ z jaką ległoniści to robili...

Było sporo sytuacji gdzie wrzutka szła z pozycji przygotowanej jak z rzutu wolnego bo nasi zawodnicy na radar kryli, bez doskoku...
Lucjusz, zacytowałem 5 różnych dziennikarzy sportowych, którzy twierdzili, że nie masz racji.

"Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło."

https://wislakrakow.com/forum/showpo...&postcount=204
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 20.03.2018, 00:12
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Lucjusz, zacytowałem 5 różnych dziennikarzy sportowych, którzy twierdzili, że nie masz racji.

"Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło."

https://wislakrakow.com/forum/showpo...&postcount=204
heh kolego... ale Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz... Z czym nie mam racji? Czy ja twierdze, że te wrzutki byly mega grozne i stwarzały sytuacje legi Nie, ja twierdze, źe było multum wrzutek - poruszam temat łatwości z jaką dochodzili do rzutek i braku krycia przy tym, 5 metrowego krycia.. o tym pisałem od początku, a nie o tym, że Cuesta nas wybraniał z opresji jak Waldemar Grzanka w meczu Ruch Chorzów - Wisła w 98 roku (Ruch-Wisła 1:0).

Poza tym komentatorzy zgodzili się, że Cuesta miał troche roboty bo sporo tych wrzutek łapał.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 20.03.2018 o godz. 00:23.

Odpowiedz cytując
rokfor
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 19.03.2018, 21:52
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Może to być nawet szosa pod bramke, ale wrzuty szły jak pociski z kałacha, a to, że mieli kiepski dzień to druga sprawa.

Szło prawie wszystko w nasze pole karne... Jest to zwykły fakt i przy każdej takiej okazji miałem zawał, bo były co 2-3 min - jakby mieli jakiegos wysokiego Prijovia to byłoby piec bramek.

Trzeba to widzieć i dostrzegać, a nie perd.. że jest extra i mamy skład, drużyne, trenera i wszystko po jednym meczu.
Masz rację mieliśmy wielkie szczęście że nie przegraliśmy tego meczu 5-2
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 19.03.2018, 22:01
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Szło prawie wszystko w nasze pole karne...
No, to jest w miarę logiczne, nawet w polskiej ekstraklasie i nawet piłkarze Legii są w stanie nieatakowani zagrać piłkę ze skrzydła w nasze pole karne, które jednak te kilkaset metrów kwadratowych ma.

Co w dalszym ciągu nie sprawia, że mieli w związku z tym jakąś specjalną korzyść, bo kompletnie nic na tym nie zyskali.

Wyglądało to trochę tak, jak wrzutki Cywki ze szczęśliwie minionych czasów wystawiania go na prawej obronie. Mógł ich zagrać kilkadziesiąt w meczu, a i tak wiadomo było, że żadna nie będzie dobra.

Dlatego nie podejmuję się bronienia za wszelką cenę tezy, że to był błąd z naszej strony, mniejsza czy wymuszony, czy taktyczny. Po owocach poznaję, że nie był. Kto w ogóle powiedział, że na zespoły, które będą miały takiego "wysokiego Prijovicia" w polu karnym czy perfekcyjnych skrzydłowych, którzy potrafią dorzucić piłkę na nos będziemy grali tak samo? No kto...?
Odpowiedz cytując
regan
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Krakow

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 20.03.2018, 01:45
System 4-3-3 z założenia jest ofensywnym ustawieniem, które ma w swojej idei prowadzic gre na wąskiej przestrzenii. Widać to na dłoni, że formacje grają blisko siebie, pole gry się zwęża i automatycznie robi się duża przestrzeń po drugiej stronie boiska, stąd się bierze ten niby problem na skrzydlach. Warto dodac na marginesie że nasi pomocnicy też mają okazałe statystyki przebiegniętych kilometrów, bo właśnie szybka gra na boki przeciwnika wymusza równie bardzo szybkie przesuwanie się formacji szczególnie pomocników włączających sie do asekuracji obrońców, i stąd te kilometry.

Moim zdaniem problem skrzydeł jest to skutek uboczny tej taktyki, gdyż w tym ustawieniu należy grać wąsko, na krótkim polu, a pomocników jest tylko trzech a nie pięciu wiec dlatego zostaje tyle miejsca na skrzydłach. Nie jest to żadne niedopatrzenie tylko pięta achillesowa tej taktyki. Każda taktyka ma swoje minusy, 4-3-3 juz wiemy że zostawia przeciwnikowi dużo przestrzenii na na skrzydłach dlatego trzeba wyćwiczyć radzenie sobie z dośrodkowaniami asekurację i polować na piłkarzy którzy mają gaz i żelazne płuca vide Llonch

Panowie może ktoś napisać z jakiego powodu nasz syn marnotrawny Krzychu został ściągnięty w przerwie meczu a także co na Varze sprawdzali tak długo pod koniec pierwszej połowy?
Ostatnio edytowane przez regan : 20.03.2018 o godz. 01:50.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując
morganfield
Senior Member
 
Od: 03.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 20.03.2018, 14:20
regan napisał(a):Wyświetl post
System 4-3-3 z założenia jest ofensywnym ustawieniem, które ma w swojej idei prowadzic gre na wąskiej przestrzenii.)
Czegoś takiego jak ustawienie defensywne czy ofensywne nie ma. To strategia i wynikająca z niej taktyka decydują o charakterze gry, a formacja jest dla niej neutralna.
Bez trudu znajdziesz mecze gdzie dwie drużyny miały te same ustawienie formacji a realizowały zupełnie inną strategię. Dla 1-4-3-3 dobrym przykładem jest mecz Chelsea - Barcelona z CL 11/12.
Odpowiedz cytując
obikenobi
Senior Member
 
 
Od: 02.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 20.03.2018, 02:41
Cytat:
Panowie może ktoś napisać z jakiego powodu nasz syn marnotrawny Krzychu został ściągnięty w przerwie meczu a także co na Varze sprawdzali tak długo pod koniec pierwszej połowy?
Mogła nastąpić niesamowita kumulacja. Sprawdzali czy Mączyński nie powinien zarobić drugiej żółtej kartki i wylecieć z boiska Przynajmniej tak streściła mi to osoba oglądająca mecz w TV, ja byłem na trybunach.

A ściągnął go zapewne z dwóch powodów:
1. Jeżeli to co napisałem wyżej jest prawdą, to był na cenzurowanym u arbitra i mógł nie dokończyć meczu
2(bardziej prawdopodobne). Grał w tym meczu jak upośledzony: zero sprintów, prędkość maksymalna 26km/h (wolniej z naszych biegał tylko Cuesta), zero zwodów, jedna próba odbioru (nie powiodła się).

Ot, taki paradoks. W Krakowie przy 30 tysięcznej wrogiej publice zagrał niezłe zawody, a u siebie dał ciała po całości.
Odpowiedz cytując
PSYCHOLTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 20.03.2018, 07:58
@LucjuszWielki zmień płytę, bo ta jest zdarta i dosyć słaba. popatrz na ustawienie Wisły i przemyśl swoje wynurzenia moim zdaniem Twoje zarzuty są tak prawdziwe i zasadne, jak twierdzenie że Mąka zagrał przeciwko nam dobry mecz gorąco pozdrawiam
Odpowiedz cytując
art
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 20.03.2018, 09:40
Już graliśmy mecz w którym mieliśmy wręcz nienormalną ilość dośrodkowań i nic z tego nie wyszło, wtedy wszyscy mówili, że Lenczyk pokazał kto jest dobrym trenerem i kto zna się na taktyce.
Odpowiedz cytując
staszek2309
Senior Member
 
 
Od: 09.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 20.03.2018, 09:58
Lucjusz.
Wrzutka wrzutce nierówna. Inny rodzaj zagrożenia niesie wrzutka poprzedzona dynamicznym wejściem po skrzydle, a inny piłka wrzucona z okolic linii bocznej z niemal stojącej piłki. Pierwszego rodzaju dośrodkowań praktycznie nie było, drugiego było owszem, multum, ale po pierwsze nie niosły żadnego zagrożenia, a po drugie były wyrazem frustracji legionistów, którzy w żaden sposób nie mogli zbliżyć się do naszego pola karnego. A gadanie, że gdyby mieli Prijovica czy tam kogoś to strzeliliby z pięć goli to czysta herezja.
Boisko piłkarskie jest bardzo duże, nie ma możliwości, żeby ustawić obrońcę w każdym miejscu i żeby tym samym całkowicie zaryglować dostęp do własnej bramki. Zdecydowanie bardziej wolę sytuację, że zostawialiśmy więcej miejsca na bokach, natomiast całkowicie zamknęliśmy środek pola i nie dopuściliśmy praktycznie do stworzenia groźniejszej sytuacji przez Legię. Tym bardziej, że przy okazji zanotowaliśmy wiele odbiorów z których wyprowadzaliśmy bardzo groźne kontry.
A tak generalizując, czepianie się takich rzeczy w sytuacji, kiedy zanotowaliśmy najlepszy mecz od lat, niemal perfekcyjny, nad którym zachwycają się wszyscy, nawet Ci Wiśle nieprzychylni to delikatna przesada. Zaufajmy trenerowi i dajmy mu pracować. Jak widać nie potrzebuje naszych podpowiedzi, bo w przeciwieństwie do poprzedników, ma swój konkretny plan na grę i co najważniejsze, zawodnicy coraz lepiej ten plan realizują.
Odpowiedz cytując
KOMINEK
ANAJNARAB
 
 
Od: 05.2004
Skąd: od siebie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 20.03.2018, 10:23
w dyskusji o wolnych bocznych sektorach :

http://www.sport.pl/pilka/7,65039,23...l#Z_BoxSportCz
Odpowiedz cytując
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 20.03.2018, 11:42
Tak w temacie analizy meczu, zastanowiło mnie jak to się stało, że L-ce naliczono aż 103 sprinty przy 78 naszych.
Czasem warto takim statystykom przyjrzeć się bliżej, zwłaszcza jak wyglądają dość podejrzanie.
Zrobiłem prostą rzecz, podzieliłem je na obrońców i resztę, i oto co ciekawego z tego wyszło:

my/L
obrona: 20/60
reszta: 58/43

Również w kategorii "szybki bieg" proporcje (560/518) są zaburzone przez to, że ich obrona biegała więcej:
obrona: 177/227
reszta: 383/291

I jeszcze jedna ciekawostka: liczba biegów szybkich zawodników pomocy i ataku Legii/liczbę takich zawodników przebywających jednocześnie na boisku (czyli, rzecz jasna, 6) = 48,5 (u nas 63,8)
liczba biegów szybkich Mitrovicia = 47
Odpowiedz cytując
swiety37
Senior Member
 
Od: 06.2010

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 20.03.2018, 12:25
Adasss,
Jak u nas do sprintu startowali Carlitos z Imazem, to u nich co najmniej trzech musiało razem z nimi zapierniczać
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 20.03.2018, 12:42
Być może wyrwałem trochę z kontekstu myśl Czerepacha. W każdym razie w większości się zgadzam, ale myślę, że dużo osób nie rozumie to co chciałem przekazać.

Czy miał sporo interwencji Cuesta? Miał, co nie oznacza, że nam tyłki ratował, bo akcje legii były żałosne. Jedna patelnia na głowę w 55 minucie, i 2-3 strzały ze środka dość groźne to za mało.

Być może te wrzutki ze skrzydeł to efekt uboczny taktyki gdzie graliśmy blisko siebie - być może tak jest, nie neguje tego, musiałbym oglądnąć drugi raz mecz na spokojnie.

Pisałem o swoich odczuciach po meczu - byłem mocno podenerwowany faktem, że piłki lecą seryjnie i miałem obawy, że choćby ze statystyki coś wpadnie przy takiej ilości.

Swoją drogą legia jest żałosna grajac cały czas w ten sposób, rozumiem, że środkiem mieli ciężko, ale jak już się im to udało to strzały z dystansu było groźniejsze niż te żałosne wrzutki. Dobrze, że nie poszli inną drogą.

Odpowiedz cytując
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 20.03.2018, 12:48
@swiety: sądzę, że to tylko część wytłumaczenia.
Aż 41 sprintów i 154 "szybkie biegi" "nabili" we spółkę Hlouszek z Vesoviciem. Warto zauważyć jak "wysoka" jest ich średnia pozycja na boisku w porównaniu z Sadlokiem i Palciciem. Można przypuszczać, że to jeden efektów naszej taktyki / słabości Legii w środku pola. Sądzę też, że jest to kamyczek do dyskusji, czemu z wrzutek Legii niewiele wynikło. Jak co chwila musisz na zmianę uganiać się mocno za rywalami i za chwilę podłączać się do ataku, bo koledzy nie mają co zrobić z piłką, to siłą rzeczy na ewentualne próby wejścia w pole karne i dobrej jakości wrzutki zaczyna brakować sił.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 20.03.2018, 13:48
To nie miało nic wspólnego z futbolem Kiko.

Sorry, ale za Kiko formacje były bardzo rozciągnięte i graliśmy klasycznym 4-5-1, gdzie boczni obrońcy ze skrzydłowymi współpracowali wzdłuż linii, a środkowi pomocnicy cofali się do obrońców. Z przodu osamotniony Carlitos, często bez wsparcia z środka pomocy.

Teraz niby też jest to 4-5-1, ale bez typowych skrzydłowych, nasi boczni pomocnicy grają bliżej środka boiska i zagęszczają tą pustą strefę, w której wcześniej brakowało łącznika z Carlitosem. Takie dwie 'dychy' po bokach Carlosa, zamiast typowo na środku boiska. Taka gra ma swoje plusy i minusy, niewątpliwym plusem jest gra blisko siebie, piłkarze mają wybór w środku do kogo zagrać. Dłużej utrzymujemy się przy piłce nawet jak gramy z kontry. Minusem takiego ustawienia jest mniejsze zagrożenie z bocznych sektorów boiska, nasi boczni obrońcy nie mają wsparcia w pomocnikach i przez to w ofensywie są rzadko widoczni. Dlatego też gra Sadloka jest odbierana jako dużo słabsza niż w poprzedniej rundzie np. Nie ma z kim grać przy linii. Drugim minusem jest fakt, że automatycznie jest z boku boiska więcej miejsca dla przeciwnika, stąd niesamowita ilość wrzutek w wykonaniu Legii w tym meczu. Za Carillo gramy tak praktycznie w każdym meczu, jedyne co się zmienia to fakt czy stoperzy podchodzą wyżej czy zostają z tyłu i myślę, że jest to zależne od możliwości drużyny przeciwnej. Wysocy, wolniejsi napastnicy, mniejsza siła rażenia ofensywy - podchodzimy wysoko i staramy się wcześniej przejąć piłkę. Niscy, szybcy napastnicy, większa siła rażenia ofensywy, stoperzy zostają i przejmujemy piłkę dopiero na naszej połowie. Ta taktyka jest o tyle dobra również, że działa sama z siebie. Często jak drużynie nie idzie cofa się ona pod własne pole karne i automatycznie koryguje ustawienia, a jak nam żre to atakujemy wyżej. Wiadomo, że to piłka i często założenia biorą w łeb i nieraz pewnie jeszcze zostaniemy zepchnięci głęboko jak nie będziemy tego chcieli, ale cóż - gra się tak jak przeciwnik pozwala.

Moim zdaniem to zupełnie inny futbol. Widać w naszej grze rękę Carillo. I wcale nie trzeba było roku, żeby tak się stało. Ja mu ufam.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 20.03.2018, 14:05
bardzo dobry post, pozostaje mi tylko się zgodzić i niejako wytłumaczyć , że niepotrzebnie użyłem słowa "taktyka" , nic mi na szybko nie przyszło lepszego do głowy , hmmm może filozofia ?

w sensie oddania inicjatywy rywalowi , a potem odbiór i kontra - taka filozofia przyświecała naszemu byłemu 3-ligowemu "Cholo"

pierwsze mecze Carillo to zmiana tego na posiadanie piłki nawet sporo powyżej 60%

ten mecz to było jednak zaryglowanie środka + zabójcze kontry

i chyba wszyscy jesteśmy zgodni że zobaczyliśmy najlepszy mecz Wisły w 2018

tylko o to mi chodziło

nie będe sie wdawał w z góry przegrane dyskusje na temat jakości realizacji takiej wizji futbolu za poprzedniego trenera
Odpowiedz cytując
Heero
Senior Member
 
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 20.03.2018, 14:28
To powinno zakończyć dyskusję, dlaczego lepiej zagęścić środek kosztem większej liczby dośrodkowań:

http://szachimat.com/2017/09/14/pilk...lanie-w-ataku/
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 20.03.2018, 14:37
Heero napisał(a):Wyświetl post
To powinno zakończyć dyskusję, dlaczego lepiej zagęścić środek kosztem większej liczby dośrodkowań:

http://szachimat.com/2017/09/14/pilk...lanie-w-ataku/
Świetny artykuł
Odpowiedz cytując
Eberk
Member
 
 
Od: 04.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 21.03.2018, 22:12
No, to chyba sie Carrillo po tym meczu przekonal, ze zycie bez super Bogusia jednak istnieje😁

Chociaz faktem jest, ze gralismy w troche innym ustawieniu, a nie z kazdym wyjdziemy tak defensywnie. Dla mnie Halilovic, bo to on zastapil Rafala w skladzie, byl cichym bohaterem tego meczu. Nie dosc, ze wywalczyl karnego po fajnej, indywidualnej akcji, to naprawde robil roznice na boisku. Kontrola i panowanie nad pilka, drybling, umiejetne zwody, naprawde fajne proby kluczowych podan. Ten chlopak nie boi sie grac odwaznie, a tego potrzebuje druzyna, ktora chce dominowac i zdobywac bramki. Oczywiscie nie zawsze sie uda utrzymac przy pilce, taka gra obarczona jest sporym ryzykiem, ale kto nie ryzykuje, nie wygrywa. I mysle, ze to bylo to brakujace ogniwo, ktore polaczy linie obrony i ataku, tak by wygladalo to plynniej. Dla mnie pod pewnymi wzgledam Tibori prezentuje sie nawet lepiej niz Petar w formie. Swoja szanse wykorzystal i mam nadzieje, ze z Lechem rowniez wyjdzie w podstawowym skladzie, bo naprawde pokazal sie z bardzo dobrej strony.

Najlepiej zagrala, rzecz jasna, trojka Carlitos, Llonch, Velez. Ale najbardziej jestem zaskoczony wystepem tego ostatniego. Gosc czyscil wszystko co sie dalo. Chyba praktycznie bezbledny. Mur nie do przejscia. Chociaz faktycznie trudno nie oddac racji Carrillo przy obraniu takiej taktyki na ten mecz. Legia nie miala kim straszyc przy tych dosrodkowaniach i chyba tylko raz udalo im sie dojsc w ten sposob do klarownej sytuacji, gdy Arsenic minal sie z pilka, a Eduardo nie trafil w bramke. W srodku Legia nie miala nic do powiedzenia, a Llonch oprocz swietnego odbioru i wszedobylskosci dolozyl jeszcze przy kontratakach prostopadle podania, po ktorych ja zbieralem szczeke z podlogi. No, Stilic w szczytowej formie nie zrobilby tego lepiej. Ja bylem w ciezkim szoku, widzac to, bo gosc jeszcze nie tak dawno potrafil nie ogarnac podania na 10m do najblizszego zawodnika i to czesto w poprzek boiska. Metamorfoza niesamowita.

Praktycznie nie bylo zawodnika, ktory zagral slabo. Moze Sadlok mnie nie przekonal. Ktos tu trafnie zauwazyl, ze przy tej taktyce nie bardzo ma z kim pograc, choc teoretycznie ta przestrzen na bokach powinna byc wykorzystywana wlasnie przez bocznych obroncow. W mojej ocenie Palcic prezentowal sie w tym aspekcie wyraznie lepiej i tworzyl wiecej zagrozenia.

I podoba mi sie, ze trener stawia konsekwentnie na Cueste. Tak jak pisalem wczesniej, jest duzo pewniejszy niz Buchalik, nawet mimo kolejnego nieudanego wyjscia po pilke, ktore moglo byc brzemienne w skutki. Wylapal sporo pilek na przedpolu, a taka gra bramkarza dodaje pewnosci calej obronie.

Bardzo sie ciesze, ze zaczyna sie to wszystko zazebiac i gra wyglada naprawde dobrze. Jedyne co mnie martwi to fakt, ze przy takiej dyspozycji stracimy niedlugo i Carlitosa i Pola, a na te chwile to ciagna oni te druzyne za uszy.
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 22.03.2018, 11:38
Eberk napisał(a):Wyświetl post
Legia nie miala kim straszyc przy tych dosrodkowaniach i chyba tylko raz udalo im sie dojsc w ten sposob do klarownej sytuacji, gdy Arsenic minal sie z pilka, a Eduardo nie trafil w bramke.
Jakby ktoś nie kojarzył sytuacja to ta poniżej (miałem przygotowany obrazek do wcześniejszego posta, ale już nie chciało mi się pisać) :]


Odpowiedz cytując
Adrio
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 12.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 22.03.2018, 12:36
To są właśnie minusy tego systemu, kilka razy piłka może przejść, tutaj ewidentnie błąd popełnił Arsenić który minął się z piłką. Ile takich akcji było po których któryś z Legionistów doszedł do piły w polu karnym, oprócz tej może jeszcze 2 jak nie jedna. Mamy wysokich obrońców co jest plusem w takiej grze.
Mi się podobało przesuwanie się zawodników i przekazywanie krycia bo było to robione umiejętnie i wcześniej nie widziałem tak grającej Wisły w tym aspekcie.
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 22.03.2018, 17:13
Adrio napisał(a):Wyświetl post
To są właśnie minusy tego systemu, kilka razy piłka może przejść, tutaj ewidentnie błąd popełnił Arsenić który minął się z piłką. Ile takich akcji było po których któryś z Legionistów doszedł do piły w polu karnym, oprócz tej może jeszcze 2 jak nie jedna. Mamy wysokich obrońców co jest plusem w takiej grze.
Mi się podobało przesuwanie się zawodników i przekazywanie krycia bo było to robione umiejętnie i wcześniej nie widziałem tak grającej Wisły w tym aspekcie.
Może już tak nie analizujcie tych slabych stron obecnego systemu. Konkurencja nie spi

Nie przypominam sobie by tak dogłębnie kiedyś analizowano system 442 czy 451. Najważniejsi bowiem sa i tak wykonawcy. Bez nich nawet najlepszy system spali na panewce. Przykladem niech chocby bedzie przygoda Carrillo w Almerii.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 20.03.2018, 14:40
ale to spłyca temat tylko do kwestii dośrodkowań w sensie wrzucania piłki z bocznego sektora boiska na głowę napastnika

a odpuszczenie boków , np grozi takimi akcjami jak ta po której zdobyliśmy drugą bramkę

ogólnie wchodzenie z piłka w pole karne z tymże nie środkiem lecz po skosie
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 20.03.2018, 15:58
Szanowni Państwo, kochani moi...

O takie sytuacje mi chodziło (drżałem przy nich, a jakby był Buchal to 3 zawały):


Odpowiedz cytując
regan
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Krakow

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 20.03.2018, 18:08
A teraz się kolega w Jacka Gmocha bawi

Pomijając, że akurat kolega wybrał zły przykład na sytuację, bo tu akurat wygląda to w miarę ok, to dobrze na tym zdjęciu widać, jak blisko siebie są poszczególni zawodnicy oraz formacje. 8 zawodników niemal znajduje się na połowie szerokości boiska. Widać Sadloka najbardziej wysuniętego, za nim jest duża przestrzeń i często w poprzednich meczach piłki właśnie lecą w tamten odkryty rejon na skrzydło i zawodnik przeciwnika ma dużo czasu na groźne dośrodkowanie. Ale jak już pisałem, jest to skutek uboczny formacji 4-3-3, gdyż gra się w niej na małej przestrzeni zawęża pole gry i często po drugiej stronie zostają duże przestrzenie gdzie nikogo nie ma.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:29.