spartan napisał(a):

Pewnie dostanę bana ale niestety chyba do cna skretyniałeś... Co znaczy będzie dobrze?
Transfery? Pomijam fakt, że absolutnie w nie nie wierzę ale jeśli rzeczywiście jakieś lewe pieniądze znajdą się w rzeczywistym obrocie i ktoś tu trafi - nawet cały zaciąg - to absolutnie nic nie zmieni faktu, że jesteśmy po uszy w gównie...Wynik sportowy jest w tym momencie zupełnie nie ważny...
Zafundowany nam został cyrk jakiego nie wymyśliłbym w najlepszych fantazjach dla klubu w paski...
Przestańmy sobie wreszcie dupę wycierać NL i Stanowskim... Akurat w tej sprawie ma 1906 % racji...
Pomijam kwestię, ze gdy zaczynał był gówniarzem i każdy z nas w tym wieku fascynuje się klubem i piłką w ogóle a później optyka się zmienia. Nie twierdzę, ze nie ma legijnego sentymentu ale nie jest też tak zacietrzewiony w swojej nienawiści do wszystkich wkoło jak niektórzy chcą to widzieć. A na marginesie w tamtych czasach NL śmierdziała ale i tak każdy ją przynajmniej wertował w empiku razem z TMK....
|
To, ze "będzie dobrze" napisał Janex89 nie ja. To tak dla precyzji tylko.
Co do reszty - wszystko juz zostało napisane, nie będę sie powtarzał. Napisze jedynie jak ktos wcześniej - moje zdanie o JM nie ma najmniejszego znaczenia, gość zupełnie nie z mojej bajki, tez marzyłby mi sie stateczny właściciel dużej, poważnej firmy, który elegancko objąłby Wiśle, zrobił konferencje, transfery. Którego wszyscy by nam zazdrościli. Ale zaraz, nie ma go... I co mamy płakać? Zamknąć klub? Los nas związał z tym człowiekiem i trzeba sie z tym pogodzić.
Mam wrażenie, ze niektórzy myślą ze im więcej bedą pisać i w niego walic to nie wiem, załamie sie i odejdzie? Wróci Cupiał na białym rumaku? Nie, tak sie nie stanie. Jakie mamy wyjście? Trzeba wziąć sie w garść, chodzić na mecze, wspierać drużyne jak sie da i liczyć, ze przyszłość będzie jednak ok.
Wisła ma 110 lat, żaden Meresinski czy Citko jej nie położy.