
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#11
|
|
We wszystkich rozmowach dot. BC przewija się zawsze wiele mitów i plotek. M.in. z tego powodu, że sam BC nie udziela wywiadów i nie życzy sobie, by udzielali ich na jego temat jego najbliżsi współpracownicy.
Nie wiem, co tak naprawdę się tu wydarzyło, ale zastanawiają mnie pewne rzeczy. 1. Piszecie, że "oficjalni właściciele" to "słupy" na stałe. W jakim sensie? Jak ma wyglądać ta konstrukcja (chodzi mi o czynności prawne)? Przecież dowiemy się z KRS, kto jest właścicielem akcji. 2. Piszecie, że "oficjalni właściciele" to "słupy" do dalszej odsprzedaży. Czemu miałoby to służyć? Przecież to kosztuje (podatki). I czy do takich transakcji nie zaangażowano by prawnika/człowieka epatującego profesjonalizmem i spokojem? 3. Piszecie, że BC zadbał o przyszłość klubu, że na pewno upewnił się, komu sprzedaje. Naprawdę? Właścicielem został 30-latek, który zamieszcza w internecie na publicznie dostępnych profilach zdjęcia i wpisy o znanej już wam treści i poziomie; człowiek nie prowadzący żadnego biznesu. I Marek Citko, były piłkarz Cracovii. To są te nasze nowe fundamenty, o które zadbał BC? 4. Poprawcie mnie, jeśli się mylę - nie mam za dużo czasu na śledzenie tego wszystkiego, ale czy z komunikatu na stronie internetowej klubu nie wynika, że właściciele są "nowi" w rozumieniu "nowi-dodatkowi" i stali się właścicielem większościowym. Ergo - TF zostawiła sobie pakiet mniejszościowy. Moje wnioski są takie: BC bardzo chciał się Wisły pozbyć. Znalazło się dwóch chętnych do kupna za relatywnie niewielką kwotę i to tylko na część akcji (szczerze mówiąc, to Wisła nie jest obecnie wiele więcej warta niż ta kwota 14-15 mln, o której się tu plotkowało; tu nic nie ma; Mączyński jedyny piłkarz z jakąkolwiek poważniejszą wartością rynkową, trochę potencjalnych przychodów z biletów oraz pewne wpływy z C+ i Lotto; te nieruchomości to chyba plotki?), więc czym prędzej zamieniono dług na akcje, zostawiając tych kilkanaście milionów zł zobowiązań do spłaty przez nowych właścicieli. Obawiam się, że jedynym warunkiem, o który mógł zadbać BC były te gwarancje bankowe - i to wszystko. Nigdy nie kupowałem ani nie sprzedawałem klubu piłkarskiego, ale o zmianach właścicieli w przypadku klubów, posiadających właściciela osobę fizyczną/spółkę słyszymy rzadko. Na pewno nie raz na pół roku. I najczęściej nie są to duże i stabilne (duże bardziej w rozumieniu jakości niż wartości) przejęcia na miarę Amici/Lecha, ani nawet średnie na miarę Legii, Lechii i Polonii W. Wydaje mi się, że trafiło nam się coś w stylu Cacka w Widzewie. Czarno to widzę. Pocieszeniem jest to, że Wisła praktycznie nie ma majątku, który można by wyprzedać (ktoś pisał o nieruchomościach, ale gdyby Wisła miała nieruchomości, to dlaczego nie oddawała ich w dzierżawę/nie sprzedawała na spłatę zobowiązań w ostatnich ciężkich latach). Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Próbuję sobie to jakoś poukładać.
Ostatnio edytowane przez czaro : 29.07.2016 o godz. 20:42.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|