s1mone napisał(a):

|
Gość jako jeden z niewielu dostał za to srogą karę, prawie dekadę był poza piłką, zniknął z piłkarskiego świata na bardzo długo. Dostał to na co zasłużył i podejrzewam, że nigdy w życiu się gówna już nie tyknie. Teraz jest czysty. Podejrzewam, że czystszy od wielu innych trenerów jacy się tu przewijali w ostatnich latach. Tylko, że fama idzie za nim, ta etykietka już przylgnęła, a że kibice (oraz większość ludzi) mentalnie funkcjonuje w świecie zerojedynkowym to nasz trener już zawsze będzie dla nich zerem.
|
Święte słowa. Wszyscy piszący "Dariusz W.", naprawdę sądzicie, że w gronie 13 polskich trenerów (wyszło mi, że tylu prowadziło Wisłę za czasów Cupiała) każdy jeden oprócz ostatniej czarnej owcy był w każdym momencie kariery kryształowo czysty? Bo moim zdaniem są tam co prawda ludzie niesplamieni korupcją, ale są też tacy, którzy byli jak większość piłkarskiego środowiska. Za co więc potępiacie Wdowca? Za to, że kradł czy za to, że wpadł?