ABGwislakABG napisał(a):

|
Te pikniki jak raczyles okreslic Siemion wiedzialy w przeciwienstwie do gniazdowego na jaki mecz przyszly. Sam nie wierzylem w dobor repertuaru. Ci, ktorzy nie chodza tylko na derby i Legie wiedza, ze doping praktycznie niczym sie nie roznil od meczu np. z Termalicą.
|
O ile mnie pamięć nie myli, to we wczorajszym meczu ani razu nie było słychać choćby głupiego, kulturalnego "My chcemy gola, Wisełko, my chcemy gola", nie mówiąc już o jakichś bardziej "kur....sko" motywujących przyśpiewkach. Za to ludzie się bawili, gdy Wisła przegrywała.