Brawo Kazek! Dzisiaj widziałem to czego brakowało mi we wcześniejszych meczach zarówno kilka przećwiczonych schematów przy rzutach rożnych stwarzających zagrożenie (choć przy wolnych już widać było lekki "chaos" -> nawet przy bramce Popovicia, wcześniej "Dziki" sprawiał wrażenie jakby chciał mu siłą piłkę odebrać

), jak i wreszcie Kuczak zadebiutował grając 10 minut (choć wcześniej szlag mnie chciał trafić, jak przy wyniku 5-0 wchodzili Crivellaro i Uryga).
Jeżeli ktoś jeszcze nadal nie widzi pomysłu w grze Wisły, umiejętnego wychodzenia trzema, czterema podaniami spod krycia rywala, to jest chyba ślepy.
Moskal Kazimierz nie rusz Kazika, bo zginiesz!!!