picasso napisał(a):

|
mogę się z tobą zgodzić ale... dwie rzeczy.wiele z tych kredytów nei bylo we frankach tzn banki nie miały waluty szwajcarskiej a udzielały w niejkredytu.to jest niezgodne z prawem (była kiedys audycja Kuby Strzyczkowskiego w "trójce") a po drugie wiele z tych kredytow było w pewien sposob 'wymuszonych" przez banki.tzn na złotówkowy zdolności nie było ale na frankowy jak najbardziej
|
Kredyty we frankach byly po prostu tansze, rata we frankach byla nizsza niz w zlotowkach, koszt kredytu we frankach tez byl nizszy niz w zlotowkach...to nie przymus ale zwykly rachunek ekonomiczny. Bierzesz to co jest tansze a na to co tansze bardziej cie stac niz na to co jest drozsze...stad roznice w zdolnosci...
Mam to szczescie, ze nie posiadam kredytu w ogole, ani we frankach ani w zlotowkach natomiast np. moj tato sobie to przekalkulowal i dalej jest "do przeodu" na kredycie we frankach w stosunku do tego co mu proponowano w zlotowkach chyba z 10 lat temu...po prostu teraz ten zysk nie jest az tak wyrazny jak przy franku po 2.30...