wściekłe pięści węża napisał(a):

|
To tak jest w regulaminie gry w piłkę nożną napisane, że Wisła musi kreować grę? Dlaczego? Trener rzekomo ma słabych piłkarzy co podkreśla na każdym kroku. Abstrahując od tego, że to samospełniająca się przepowiednia, bo takie wypowiedzi rujnują morale, to skoro tak uważa, to dlaczego nie gra z kontry? W czym problem? Jest szybki Brożek i szybcy Sarki z Guerrierem, teraz doszedł Jović i Barrientos. Mądry trener dostosowuje taktykę do materiału ludzkiego, którym dysponuje.
|
I tu dochodzimy do kolejnego punktu. Po pierwsze, żeby zająć miejsce 1-3 w ekstraklasie trzeba mieć drużynę, która jakoś sobie radzi w ataku pozycyjnym. Nie da się zdobyć MP grając wyłącznie z kontry. Poza tym, mimo naszych ewentualnych chęci do zmian, i tak skończy się tym, że w 80% meczów będziemy zmuszeni do ataku.
Po drugie, z tak zwanych "czołowych" drużyn, Wisłą jest najsłabsza w grze obronnej. Nie chodzi mi o samych obrońców, ale całą drużynę. Sarki, Donald "czerwona kartka", Garguła, Brożek, Boguski, Stępiński, Stilić są słabi w defensywie i mimo najszczerszych chęci, zawsze będą poniżej przeciętnej w tym elemencie.
Do tego dochodzi Uryga, młody, przeciętny i niedoświadczony i Dudka, któremu z atutów pozostało tylko doświadczenie.
Jeśli więc nie posiadamy piłki, zaczyna się boiskowa tragedia i błąd za błędem.
Zresztą głównym problemem Wisły jest brak zawodników nieźle broniących i jednocześnie kreatywnych.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Bzdura. Ma dużo do stracenia i niestety sukcesywnie to traci - np. frekwencję. W tym wypowiedzi mądrego Smudy też mają udział.
|
Wisła traci widzów z powodu wyników sportowych, a nie wypowiedzi Smudy. Kluczem do poprawienia frekwencji są janusze, ale oni nie przyjdą na nikogo poza Legią. Chcą widowiska i poziomu, którego z tymi piłkarzami i na tym etapie wychodzenia z długów nie da się zapewnić.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Nie mamy też wpływu na obsadę posady szkoleniowca, więc skoro wychodzisz z takiego założenia po co podejmujesz dyskusję? Co do argumentu, że marnowane są talenty - jeszcze rok czy dwa temu Wisła była klubem, która miała najwięcej wychowanków grających w polskiej ekstraklasie. To nie jest wiara, tylko fakty.
|
Nie lubię tego dzikiego gonu, który kibice rozpętują po 3 nieudanych meczach. Wisła bez problemu zakwalifikuje się do pierwszej 8 i zajmie miejsce 3-4, jeśli wysoka forma pojawi się w ostatniej fazie rozgrywek. To wtedy należy brać się za ocenę piłkarzy i trenerów.
Ale nie w Wiśle, Legii czy Lechu, prawda? Poza tym dzisiaj o naszych teraźniejszych wychowankach ich trenerzy mówią, że nie nadają się do Wisły.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Nie. To co napisałem to jest kolejny fakt - Smuda nie korzysta ze wskazań przyrządów pomiarowych dla zawodników. Możesz mi wierzyć, nie musisz - nie obchodzi mnie to. Ale taki jest fakt. Treningi przeprowadzane przez Michalczyka są profesjonalnie, ma dostępne dane do analizy, ale je olewa, bo sam wie lepiej.
|
Efekt trenowania "na nosa" poznamy po zakończeniu rozgrywek. Oczywiście dałoby się lepiej, ale nie grozi nam nikt, kto mógłby być lepszym wyborem od Smudy.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Wróć do punktu pierwszego. Skoro Wisła jest słaba, to dlaczego nie kontruje? Co do 7-10 bramek w sezonie - to już jest coś. Stępiński ma 6 bramek w eklasie (5 Widzew, 1 Wisła) i 19 lat. Jak będzie wystawiany jako skrzydłowy, to tego dorobku nie poprawi.
|
Wróć do punktu pierwszego

.
wściekłe pięści węża napisał(a):

A jakie to są pozycje? Dudka to def pomocnik? Środkowy obrońca? A może boczny? Stępiński to napastnik? Może prawy skrzydłowy? A może lewy? Boguski to defensywny pomocnik? Czy ofensywny? Może skrzydłowy? Garguła? Skrzydłowy? Czy ofensywny pomocnik? Może defensywny? Donald to skrzydłowy? Czy lewy obrońca?
W zasadzie ten akapit jest tak absurdalny, że elminiuje Cię jako wiarygodnego rozmówcę.
|
Za bardzo przywiązujesz się do pozycji. Ich atrybuty można opisać w bardziej obrazowy sposób.
Dudka jest przeraźliwie wolnym i mało kreatywnym zawodnikiem, cieniem siebie sprzed lat. Przyszedł tu żeby się odbudować i tego nie zrobił. Jego forma jest stabilnie bezbarwna odkąd tu jest. Ale z braku laku... Może grać na środku pomocy i obrony, a także jako boczny obrońca. Wszędzie z takim samym efektem. Jest niezbędny, bo nie ma nikogo innego w razie, gdy ktoś z podstawowego składu się popsuje. Niestety Ostoja jest popsuty już bardzo długo.
Garguła i Boguski to zagadka. Tacy sobie w ofensywie i tacy sobie w defensywie (chociaż tu Boguski lepszy). Moim zdaniem to naturalni zmiennicy Stilica, którego nie są w stanie zastąpić. Tragedia zaczyna się wtedy, gdy muszą przebywać we trójkę na boisku. Domyślam się, że w takich sytuacjach Głowa ma ochotę kogoś zamordować. A jak dołącza do nich dodatkowo Sarki i DOnaldzik, myśli pewnie o zakończeniu kariery.
Stępiński właściwie nie wiadomo po co tu jest. Strzelił w Widzewie 5 bramek, ale to o niczym nie świadczy. Nie radzi sobie w Wiśle na żadnej pozycji. Za to konia z rzędem temu, który zahipnotyzował Niemców i sprawił, że go kupili. Mistrzostwo świata.
wściekłe pięści węża napisał(a):

|
Co oznacza nagonka? Stwierdzenie faktów, że facet np. odpuścił mecz PP (znowu abstrahując od tego jakie to miało efekt na morale), potem przegrał najważniejsze mecze rundy to nagonka? Ty poprostu nie jesteś obiektywny i wydaje Ci się, że jak ktoś krytykuje "Twojego" trenera, to jest fanatykiem i nie ma argumentów. Jest inaczej jak widać.
|
To że nie biorę udziału w tej "stypie", nie znaczy, iż to mój trener. Uważam, że to najlepszy kandydat z tych, jakich może mieć obecnie i jeszcze przez kilka lat Wisła, która "na oko" będzie wychodziła z długów jeszcze przez 2-3 lata. Sry, ale Michniewicz, Kiereś, czy Ojrzyński mi się nie marzą. Odpuszczony puchar mnie wali. Przegrane mecze się zdarzają, nawet te najważniejsze.