Trzeba się zastanowić co w naszej lidze "działa", a w pucharach przestaje

.
Może śprytny moderator usuwający wpisy bez uzasadnienia się wypowie? Zamiast cenzurując wypowiedzi robić z ludzi kretynów. Powoli nikt już tego gówna nie ma zamiaru oglądać, a co dopiero się nim emocjonować. Zasłaniaj dalej oczki i uszki panie moderator...
Cytat:
Legia Warszawa pokonała poznańskiego Lecha (1:0). Jedyny gol w spotkaniu padł jednak w kontrowersyjnych okolicznościach. Po spotkaniu obrońca "Kolejorza" Marcin Kamiński przyznał, że był faulowany przez Miroslava Radovicia, a sędzia Paweł Gil przeprosił go za błąd.
Decydująca o losach meczu akcja miała miejsce w 37. minucie. Wtedy to Tomasz Jodłowiec zacentrował piłkę z lewego skrzydła, a Miroslav Radović ładnym strzałem głową dał prowadzenie Legii.
Problem w tym, że zdaniem obrońcy "Kolejorza" Marcina Kamińskiego Serb faulował go przed tym jak doszedł do piłki. Prowadzący zawody Paweł Gil nie odgwizdał jednak przewinienia legionisty, do czego miał się przyznać po końcowym gwizdku.
- Przegrywamy po golu, który nie powinien być uznany. Byłem faulowany przez Radovica. Serb zrobił to bardzo sprytnie, ale sędziowie powinni to wychwycić. Po meczu arbiter przyznał się do błędu - powiedział serwisowi lechpoznan.pl Kamiński.
Przypomnijmy, że po sobotniej wygranej Legia ma już w tabeli 10 punktów przewagi nad Lechem.
|
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,1740,ti...wiadomosc.html
Kabaret...