Wp.pl
Nie chcą Smudy w Wiśle. Stawiają Ultimatum
Cytat:
Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków chce, aby z klubu odszedł nie tylko prezes Jacek Bednarz, ale też trener Franciszek Smuda. Dopóki ta dwójka będzie obecna na Reymonta, to skupieni w stowarzyszeniu fani nie widzą możliwości żadnej współpracy z krakowskim klubem.
Konflikt w Wiśle wchodzi w kolejne etapy. We wtorek Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków wystosowało oświadczenie, w którym rezygnuje ze wszelkiej działalności. Nie będzie między innymi prowadzić dopingu. Pełną treść oświadczenia można przeczytać tutaj. Jeden fragment wymaga jednak rozwinięcia. "Informujemy, że dopóki w klubie będą pracować takie osoby jak Prezes Bednarz, Prezes Pilch [prezes Telefoniki - dop. WP], czy trener Smuda, to nie widzimy możliwości żadnej współpracy" - piszą fani.
Co złego zrobił im Smuda? Sportowo przecież osiąga z Białą Gwiazdą wyniki ponad stan, biorąc pod uwagę wąską kadrę krakowskiej drużyny. Okazuje się, że wyniki sportowe to nie jedyne kryterium, którym akurat ci fani go oceniają.
Kibice Wisły wymyślili swego czasu akcję "złotówka od biletu". Chodziło o to, aby w uzgodnieniu z nimi klub podniósł ceny biletów o złotówkę. Pieniądze, które udałoby się dodatkowo zebrać przeznaczone byłyby na różne akcje, w tym m.in pomnik Henryka Reymana, wiślackie muzeum, akcje marketingowe, cykliczne akcje dla dzieci itd. Według Stowarzyszenia porozumiało się ono z klubem, uzgodniono warunki i miało dojść do podpisania umowy. To się jednak nie stało. Zdaniem fanów klub specjalnie przeciągał sprawę i zmieniał jej zapisy, aby po prostu porozumienia nie było. I tu wkracza też Smuda.
- Zaczęły nas dochodzić słuchy, że zarówno w Telefonice, jak i Wiśle, Prezes Bednarz sugeruje swoim przełożonym, że klub straci na tej umowie. Swoje dorzucał też trener Smuda sugerując, że „dogadywanie się z kibolami” to błąd klubu. Nota bene z tymi samymi "kibolami", z którymi jeszcze pół roku wcześniej spotykał się, prosząc o poparcie swojej kandydatury na trenera pierwszej drużyny - piszą w innym tekście kibice.
Smudzie zarzucają też, że ma prostu Wisłę w głębokim poważaniu. "Sam trener bardzo szybko pokazał jak można oszukać swoich własnych kibiców. Nie utożsamiając się z Wisłą nie znajduje czasu aby przyjść np. na ślubowanie dzieciaków ze szkółki piłkarskiej TS-u, na które to ślubowanie był zaproszony". Trener nie zgodził się też na przemarsz piłkarzy z kibicami przed derbami z Cracovią. W końcu, "wraz z Bednarzem pozbywają się z klubu osób mających Wisłę w serciu". To o byłym kapitanie Radosławie Sobolewskim, któremu nie zaproponowano przedłużenia umowy".
Były selekcjoner reprezentacji Polski wrócił do Wisły przed tym sezonem. Pod jego wodzą skazywana na pożarcie "Biała Gwiazda" spisuje się bardzo dobrze. Po 25. kolejkach zajmuje w lidze trzecią lokatę.
|
W końcu w miarę obiektywny artykuł.