|
To jest dyskusja która nie ma końca i nie ma sensu. Argumenty żadnej ze stron nie trafiają do drugiej strony. Jak dla mnie głównie kwestia wieku dyskutujących. Sam nigdy nie latałem i nie napierdalałem się z innymi bez potrzeby chociaż miałem przyjemność uczestniczyć w takowej rozrywce i nie powiem bez względu na wynik adrenalina była. Powody miałem może ( z mojego punktu widzenia ) trochę lepsze niż sympatie klubowe. Natomiast znam niejednego kiedyś od bardzo mocnych wrażeń który dzisiaj 15 lat później jako "ojciec dzieciom" sam się sobie nie może nadziwić jaki był głupi. Inna sprawa, że kiedyś to była (możne i durna) walka o barwy klubowe a nie o rynek zbytu.
Absolutnie nie wrzucam do jednego worka ultrasów, których bez względu na to, że niekoniecznie kręcą mnie pozdrowienia skazanych szanuję za to co robią z pasją i zazwyczaj dobrze. To jest dla mnie zupełnie inna bajka a niestety większość nie rozróżnia tych dwóch pomysłów na życie.
|