
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy Franciszek Smuda wyciągnie Białą Gwiazdę z marazmu? | |||
| Tak |
|
398 | 51,42% |
| Nie |
|
376 | 48,58% |
| Głosujących: 774. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#1
|
... jest to powielanie starych błędów w budowaniu drużyny: - bierzemy znowu kogoś, kto przypomni pilkarzom podstawy i wymusi na nich ambicję i bieganie zapominając o rozwoju i perspektywicznym budowaniu zrębów futbolu w wymiarze bardziej europejskim. - kiedy okaże się, że trzeba coś więcej niż Smudowa maszyna do omłotu zboża, która w koncu na jakiejś europejskiej dróżce da sie wyprzedzić nawet rowerowi, nadprezes znajdzie ponownie trenera z jako takim doświadczeniem europejskim, który po podpisaniu kontraktu stwierdzi, że charakterystyki piłkarzy jakimi dysponuje nie dają podstaw do budowania jakiegokolwiek systemu gry i taktyki, z którymi można pokazać sie w Europie. - nowy trener zacznie domagac się innych piłkarzy, będących w stanie zrozumieć coś wiecej niż: biegaj, presing, walcz, kopnij i biegnij. - po ewentualnej zgodzie na to nadprezesa, kolejny sezon będzie znowu stracony, a nadprezes znowu poczuje sie oszukany i wywali nowego trenera - Smuda wroci po raz kolejny - i od nowa Ale fakt. Smuda na TME może wystarczyć. W końcu po co nam budowanie drużyny, która osiągnie coś więcej niż kolejne (ewentualnie) MP?
Ostatnio edytowane przez FraMat : 16.08.2013 o godz. 14:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#2
|
Na dobrą sprawę - trudno to coś co się u nas odwala nazwać budowaniem. Ot, łapanka.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 16.08.2013 o godz. 14:25.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#3
|
Ja tylko twierdzę, że nawet jeśli Smuda z takim składem wejdzie na pudło (nie mówiąc o MP) czy zmieści sie w pierwszej ósemce to nie będzie niczego znaczyło. A przede wszystkim nie to, że jest dobrym trenerem. Oczywiście wszystkie mistrzostwa są czymś z czego należy się cieszyć. Jednak to spotkania z Karabachem czy Żalgirisem weryfikują rzeczywisty wkład trenera i jego pracę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#4
|
|
Wiadomo, jest wielu lepszych trenerów od Smudy pod względem warsztatu, a już na pewno większość wielokrotnie przewyższa go pod względem prezencji, medialności czy elokwencji / inteligencji. Sam nie należę do jego fanów, bo często jako kibic Wisły po jego gafach mam ochotę zapaść się pod stół. Jednego jednak nie da się mu odmówić - jego drużyny grają ofensywny, miły dla oka futbol. Niezależnie od wyników grają piłką. Mi tego ostatnio w Wiśle bardzo brakowało. To dopiero początki, ale początki pozwalające na niewielką dozę optymizmu. A i piłkarzom taka gra zdaje się odpowiadać. Jak narazie Smuda broni się grą zespołu, niezależnie od tego co byś chciał tam wyczarować.
Nie można oceniać wkładu trenera na podstawie jednego dwumeczu. To jest futbol. Jeśli drużyna A jest lepsza niż drużyna B o 1/3 to drużyna A wygra 5 razy, 2 razy będzie remis, a 3 razy przerżnie. +/- bo te proporcje są wzięte z powietrza. Fakt jest jednak taki, że w piłce nożnej drużyna grająca słabiej w piłkę często sprawia niespodziankę, zupełnie inaczej niż np. w koszykówce, gdzie % niespodzianek jest nieporównywalnie mniejszy. Puchary to nie liga, wystarczy, że dwa gorsze mecze przyjdą w momencie gry ze słabszą drużyną i jest blamaż. Wtopy w pucharach zdarzają się każdemu trenerowi, nawet tym z topowej półki. Nie oznacza to, od razu że trener jest słaby. Wpływ trenera widać na długim odcinku czasu; on dobiera zawodników, kreuje filozofię gry. Jeżeli oglądasz grę swojej drużyny i generalnie jej gra ci się podoba w większości meczy to oznacza, że trener się sprawdza. Wiem, że najłatwiej zrzucić całą odpowiedzialność na trenera i od razu powiedzieć, że jest beznadziejny bo jego drużyna zaliczyła wtopę. Ale tak robią tylko ludzie ograniczeni. To jak powiedzieć, że Zidane był chujowym piłkarzem, bo zawalił finał MŚ, wyleciał z boiska i przez niego jego faworyzowana Francja przerżnęła finał. Wyciąganie wniosków na podstawie jednego czy dwóch meczy jest dla dzieci. Analogicznie - podejrzewam, że uważasz, że Smuda był słabym selekcjonerem kadry (osobiście się z tym zgadzam). To co - powiedz, jakby w meczu na EURO przykładowo pod koniec meczu z Czechami Lewandowskiemu wyszły dwa strzały życia z 30 metra i wyszlibyśmy z grupy to by uczyniło ze Smudy świetnego selekcjonera? Raczej nie. To jest jeden wielki nonsens. Wpływ trenera, owszem jest - ale na generalny styl i sposób gry drużyny. Mecz meczowi nierówny, można ograć Barcelonę i można również wtopić z Karabachem. Tyle.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 18.08.2013 o godz. 23:16.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#5
|
Ja nie piszę, że Smuda jest słabym trenerem, bo mu jeden czy dwa mecze na Euro nie wyszły. Nawet gdyby Lewandowskiemu wyszły dwa strzały zycia w meczu z Czechami, nic nie przekresliłoby obrazu słabo grającej drużyny. Pisząc o weryfikacji w meczach z takimi Karabachami czy Żaligirysami nie piszę o wyniku, ale o stylu i poziomie, gdzie okazuje się, że to co wystarcza na polską ligę, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie, w starciu z przeciwnikiem, który pokazuje choć odrobinę mysli taktycznej, nie wystarcza. Nawet gdybyśmy wygrali jakimns cudem z Karabachem, to i tak obraz gry tej drużyny wskazywał, że ona nie wie jak sie gra w piłkę. Przypadkowe zwycięstwo słabej Wisły z jakims tuzem nie wystarczy do stwierdzenia, że mamy świetną drużynę, (1:0 z Barceloną) ani przypadkowa porażka (0:1 z Iraklisem) dobrze ułozonego, prowadzącego grę zespołu nie świadczy o tym, że praca została wykonana źle. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#6
|
2. Na dziś ponad polowe kadry stanowią piłkarze młodzi ( na nasze ogorczane realia niemowlęta) których charakterystykę można jeszcze kształtować a rok czy dwa młócenia zboża nikomu nie zaszkodził, zwłaszcza ze wbrew pewnej reklamie na te młócenie patrzy się o niebo lepiej niż na cokolwiek ( poza pojedynczymi akcjami Meliksona) przez ostatnie 4 lata. 3. Nowy trener przyjdzie w monecie kiedy piłkarze zwolnią Smude. Na dziś mogą to zrobić dopiero po osiągnięciu czegokolwiek znaczącego. Przecież nie zadupcaja potulnie jak murzyni na polu bawełny bo im się chce czy nagle to polubili tylko wiedzą że Cupiał dal Franiowi wsparcie jakiego nie miał tu nikt inny. 4. Przyjdzie nowy trener delikatnie poluzuje kierat i wtedy ta drużyna osiągnie apogeum. Następnie będzie historia podobna do tego co działo się w ostatnim sezonie Skorży z tym że może jakieś wnioski ktoś wyciąga i okresy pod kreską będą coraz krótsze i mniej bezbolesne. Nie panikuj i ciesz się że jest co oglądać nawet jeśli na razie jest to małe coś. To jest żałosne deprecjonowanie sukcesów zanim się pojawią. Żal mi Cię
Ostatnio edytowane przez Tarann : 16.08.2013 o godz. 14:41.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja
Offline |
#7
|
Jest pomysł aby drużynę budować stopniowo bez rozpieprzania budżetu jest to jakaś idea jak się sprawdzi zobaczymy. Na razie problemy w walce o LE czy LM są dla nas marzeniem i trzeba na to pudło się dostać bez bankructwa po drodze. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|