
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy Franciszek Smuda wyciągnie Białą Gwiazdę z marazmu? | |||
| Tak |
|
398 | 51,42% |
| Nie |
|
376 | 48,58% |
| Głosujących: 774. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek
Offline |
#11
|
|
Panowie ale nie wiem czy pamiętacie że mamy już drugi kryzys w historii Cupiała i TF w Wiśle.
Pierwszy kryzys finansowy był kiedy po b.dobrym sezonie w pucharach za Kasperczaka zatrzymano cały zespołu z Szymkowiakiem, Żurawskim, Frnakowskim którzy dostali wtedy znaczące podwyżki i zarabiali odpowiednio 300 000euro netto , 350 000euro netto, 320 000euro netto rocznie. Do tego doszły transfery kilku zawodników. Nie udało się zatrzymać tylko Kużby któremu konczył się kontrakt a Olimpiakosu nie byliśmy w stanie przebić, a Kosowski miał zgodę na odejście i wiedziano już poł roku wcześniej że Kamila nie będzie. Kasperczak przekonał Cupiała żeby ten utrzymał resztę składu za wszelką cenę oraz na sciągnięcie kilku nowych. Wydawało się że cel w postaci LM będzie bardzo realny. Oczywiście nikt się nie spodziewał że Uche przed Anderlechtem się obrazi ale nawet po odpadnięciu z LM Cupiał nie dramatyzował bo liczył na dobry występ w Pucharze UEFA. Niesety Gruzini okazali się lepsi i wtedy Cupiał nie wytrzymał. Postanowił sprzedać kilku grajków, zrobił kabaret ze zwolnieniem Kasperczaka. I wtedy też to tłumaczono tym że w klubie nie ma pieniędzy i po odpadnięciu z puchrów powstała dziura budżetowa. Jak mocny wtedy zbudowano zespół i co mógł on osiągnąć na arenie międzynarodowej pokazały kolejne eliminacje LM, gdzie bez Żurawskieg, Szymkowiaka potrafiliśmy prawie wyeliminować Greków. Więc to nie pierwszy raz kiedy mamy problemy z budżetem i nikt nigdy nie może mówić że Cupiał wtedy nie zaryzykował. Za namową Kasperczaka zaryzykował. I to bardzo. Wyznaczył cel - dobra gra w europie i nie ważne było czy to w LM czy w pucharze UEFA Dał środki - utrzymał zespół + zrobił transfery Rozliczył - Kasperczak po odpadnięciu z pucharów został zwolniony a kilku gwiazdorów zostało sprzedanych Mimo to klub nie poszedł do przodu a ja wręcz uważam że od tej pory Cupiał zrozumiał że w piłce nie można być niczego pewnym, a skoro nie można być niczego pewnym to po co ryzykować i dawać na to pieniądze. Problemem nie są w Wiśle kibice, nie jest brak boisk, brak piłkarzy, wychowanków lub brak trenera. Nie jest też srodowisko piłkarskie w polsce. Problemem w Wiśle jest właściciel który nie rozumie że w piłkę należy co roku pompować po 40 000 000 złotych z własnej kieszeni. Wtedy ma się pewność że sprowadzani gracze prezentuje poziom który pozwala grać fajną piłkę dla oka dzięki czemu na stadionie ma się pełne trybuny a w europie można próbować rywalizować w pucharach. 40 milionów z TF, 40 mil z praw telewizyjnych, 20 milionów z kibiców + innych reklamodawców I dopiero mając wpływy do klubu na poziomie 100 000 000zł można myśleć o zespole który będzie mógł się bić o LM z powodzeniem i nie straszne będzie mu kogo wylosuje oraz będzie mógł wyjść z grupy Ligi Europejskiej. Tymczasem my mamy 10 milionów z TF 10 z praw telewizyjnych oraz 10 z kibiców + inni reklamodawcy. Mając 30 milionów wpływów nie jesteśmy w stanie rywalizować z Legią (80 milionów oficjalnych wpływów, około 40 milionów to nieoficjalna pożyczka od ITI poprzez wpływy z reklam byłych lub obecnych spółek związanych z ITI) lub Lechem ( 60 milionów budżetu) o mistrzostwo polski a co dopiero w europejskich pucharach. Właśiciel sam musi zrozumieć że bez pieniędzy nie da się niczego zbudować tutaj można zatrudniać każdego, można nawet wybudować 20 akademii i mieć 10 000 dzieciaków kopiących piłkę ale ktoś na to musi łożyć, samo się nigdy nie zbuduje ani nie stworzy ani nie utrzyma. Ktoś musi zmienić nastawienie Cupiała do sportu. Może Smuda z którego się śmieją że w Niemczech zbudował szatnie, sprawi że Cupiał zbuduje ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia i zacznie rozumieć że bez wydawania sporych pieniędzy nie da się rywalizować na odpowiednim poziomie. Ktoś powie że takie 40 milionów to gigantyczna kasa. Tylko że może w Polsce w piłkę nożną i posiadanie klubów powinni się bawić ludzie lub firmy dla których takie 40 milionów to wcale nie takie duże pieniądze bo rocznie ich biznesy mają obroty na poziomie 8 miliardów. A patrząc na ten ranking http://www.lista500.polityka.pl/rankings/show Tele fonika jest dopiero na 63 miejscu i taka Grupa Azoty Tarnów albo Synthos Oświęcim nie wspominając o Philip Morris który ma siedzibę w Krakowie byłby dla Wisły jako klubu lepszym inwestorem. Tele fonica ma zysk na poziomie 87 000 000zł więc gdzie tu finansować transfery na poziomie gry w Lidze Mistrzów.
Ostatnio edytowane przez wwf : 09.06.2013 o godz. 23:13.
![]()
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|