Karherop napisał(a):

jeśli nie ze mną , to teraz możesz sobie rozpocząc dyskusje z Jaliensem na ten temat :
"- Na początku mojego pobytu w Krakowie, za czasów Roberta Maaskanta, wszyscy mieliśmy błyskawicznie doskakiwać do rywala z piłką. Jest to skuteczne, jeśli wszyscy robią to na sto procent. Jeśli natomiast kilku zawodników odpuszcza stosowanie pressingu, to wszystko bierze w łeb, przestaje mieć to sens.
- W tej drużynie niemal nikt nic nie mówi. Każdy zdaje się być introwertykiem. Nie tylko na boisku, również w szatni. Nie ma dyskusji w stylu: słuchaj, w takiej sytuacji masz stosować pressing albo pobiec do tyłu. Nikt nie krzyknie, by ustawić kolegę. W Holandii byłem do tego przyzwyczajony. Zawsze jeden ze środkowych obrońców, środkowych pomocników i jeden z napastników pełnił rolę tego, który w danej formacji da znak np. do rozpoczęcia pressingu - wspomina."
|
No i tu właśnie by się przydał Mały!
--------------
Wielu przeciwników (sic!) Małeckiego zapewne są i przeciwnikami obecnych grajków, więc zapytam :
- Mały miał rację gdy mówił że nie chce grać w tej drużynie?