|
W uzupełnieniu do mojego postu wcześniejszego. Starą śpiewkę pod tytułem "grać młodymi Polakami " , z którymi rzekomo "mają się kibice" na stadionie utożsamiać to ja słyszę od jakichś 8 lat na tym forum przy okazji każdego kryzysu. Dopiero później jak się z bliska tym "młodym ,zdolnym ,Polakom" z rodzimego chowu przyjrzeć to nastroje się radykalnie zmieniają.
Przede wszystkim kryzys jest zawsze dobrą okazją do radykalnego przeorientowania dotychczasowej strategii. Jeżeli klub ,ustami Jacka Bednarza , informuje nas kibiców ,że "jest spora dziura budżetowa" i trzeba się przygotować na obniżenie oczekiwań to OK. Bednarz powiedział ,że "klub musi być właścicielem swojej drużyny" (czyli koniec z drogimi wypożyczeniami na rok) , że będzie szukał "zawodników głodnych", że trzeba postawić na młodzież. I to mówi człowiek ,który jednoznacznie opowiada się za tym ,że szkolenie to strata czasu i pieniędzy. Kiedy nawet najbogatsze kluby na świecie i te mniej bogate też hurmem szkolą młodzież. Od razu ,na starcie , Bednarz strzela Wiśle w stopę i daje czytelny sygnał ,że bagno jak było tak będzie ,a sportowa próżnia będzie dalej pieczołowicie podtrzymywana. A propos "młodych , głodnych " kogo otrzymujemy Sobolewskiego , Głowackiego ( zdemobilizowanych piłkarzy ,którzy dawną świetność mają daleko za plecami ) , Jana Frederiksena - Duńczyka z łapanki. Do tego Jaliens jest cały czas na etacie. Kolejny "majstersztyk" to Sikorski!!! Co tym transferem chciał udowodnić duet Bednarz-Probierz to nie wiem? Chyba tylko to ,że "mogą"? Tak to będziemy oglądać każdego złotego. A teraz lekką rączką kasa na dziwne kontrakty jest. Gdzie ci "młodzi ,głodni"? Nie ma takich. Bo takich nie wychowano sobie wcześniej.
Dalej. Wielu pisze o skautingu. OK. Tylko skaut to jest gość ,który pisząc metaforycznie ,chodzi po lesie i szuka ładnego kawałka drewna ,z którego dopiero potem sztab szkoleniowy rezerw latami pracy rzeźbi. Co nam po skautingu jak poziom trenerów rezerw może tylko przyprawić o ból głowy. Tyle lat minęło i ci ludzie nadal jak gdyby nigdy nic pracują. Żadnego rozliczania z efektów. Potrzeba lewego obrońcy. Pytanie ile lewych obrońców przez lata swojej pracy ,Kulawik and co. wyszkoliła w rezerwach. Ilu napastników? No to może skrzydłowych ? Nie ma. Ilu takich wypożyczono ,żeby się ogrywali do upadłego?
Co do samych Polaków. Wielu tutaj pisze ,że Polacy ,Polacy z Wisłą w sercu. OK. Tylko zróbmy eksperyment myślowy. Ćwiczenie na wyobraźnie. Załóżmy ,że nagle pod Wawel trafia młody Koreańczyk z Południa i strzela dla Wisły 25 bramek w sezonie. Jestem pewny ,że wielu młodych kibiców bardzo szybko zacznie się z nim utożsamiać. I nie będzie ważne ,że nie potrafi nawet powiedzieć Chrabąszczkowice czy Szczebrzeszyn.
|