|
@Drozd,
nie mówię, że nie masz racji, ja osobiście nie śmiem oceniać Probierza po kilku występach. Mnie też irytuje styl gry zespołu, ale po prostu jak dla mnie nie ma obecnie zbyt wielu piłkarzy, którzy się z Wisłą utożsamiają. Popatrz - Dudu Biton - wraca do Belgii, ustawia się za nim kolejka klubów, Nunez - ma przed sobą powrót za ocean, Melikson - znając życie menago naciska na niego, by nie dawał z siebie wszystkiego w trakcie meczów, by przypadkiem nie zrobił sobie głupiej kontuzji, Diaz - wraca do Belgii, bezapelacyjnie. Iliev to generalnie gra tak, jakby spędzał dobre wakacje pod Wawelem, nie potrafi skoncentrować się w decydujących momentach. Paljic pewnie też odejdzie z klubu, bo nie gra rewelacyjnie, a kontrakt bierze olbrzymi, podobnie Lamey. Mam wyliczać dalej, czy przykładów starczy? Ci piłkarze po prostu nie mają motywacji do gry - za 2 miesiące odejdą z Wisły - martwią się tylko o to, by na koniec "przygody" z Wisłą na ich koncie widniała suma, jaką Wisła zobowiązała się przelać zgodnie z kontraktem.
Fakt jest jeden, co mnie ogromnie irytuje - to co Bednarz zaczął pier@#lić (bo inaczej tego nazwac nie można) na konferencjach prasowych, to kpina z profesjonalnego podejścia do zarządzania klubem. Ten człowiek ma nierówno pod sufitem! Jak można mówić w trakcie sezonu, że on tutaj przyszedł zamiatać, że wszyscy zawodnicy po sezonie, którym kończą sie kontrakty, odejdą z klubu(bo tak należy odczytać jego wypowiedzi)... Zapewniam, że nie w ten sposób motywuje się zawodników. Po prostu musisz też uświadomić sobie, że gdy czuć "miotłę" w szatni, to nie ma atmosfery do wygrywania.
Nie można poprzedni sezon transferowy uznać za udany. Sam byłem zwolennikiem 3-4 transferów w okresie letnim - pojawiło się bodaj 9 nowych graczy. Nagle przychodzi nowy trener i uświadamia sobie i wszystkim, że jest drużyna, która gra w ME i są tam zawodnicy, którymi można wypełnić kadrę! No eureka! Nie można tego było zrobić wcześniej, zamiast oszukiwać się, że LM jest w naszym zasięgu albo liczyć na kolejny cud?! Jest takie przysłowie: "tak krawiec kraje, jak mu materii staje". Poza tym, zawsze myślałem i myślę do dziś, że drużynę buduje się jak dom - najpierw zaczyna się od fundamentów, potem stawia ściany, na końcu dach. Mając solidnie zbudowany dom, urządza się go w środku, stawia kolejne meble, aż w końcu przychodzi czas na wykończenia i szczegóły. Drużyna powinna być budowana na miarę możliwości finansowych klubu. Co jakiś czas powinna być wzbogacana o nowych piłkarzy - dodatkowo, zmiany w drużynie nie mogą być rewolucyjne. W składzie co rok powinna zachodzić maksymalnie 1-2 roszady, nie więcej. Zespół ma być zgrany, a dzięki temu wiele osiągnie nie tylko na krajowym podwórku, ale i poza nim. Niestety w Wiśle wszystko chce się zrobić na teraz - ale nikt nie oszuka rzeczywistości. Nie można robić wszystkiego na odwrót, trzeba budować racjonalnie, ale nie z rozmachem. Koniec kropka.
Wracając do meritum - po tych zawirowaniach w Wiśle nie będę oceniał Probierza za swoją dotychczasową pracę. Należy poczekać z oceną, Probierz jest w Wiśle raptem od 4-5 tygodni.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 07.04.2012 o godz. 23:51.
|