michaln napisał(a):

|
Mam wątpliwości, czy zatrudnienie Probierza jako trenera, który "potrafi krzyknąć" ma sens. W Wiśle są piłkarze, którzy prawdopodobnie z premedytacją doprowadzili do zwolnienia Maaskanta i na pewno doprowadzili do zatrudnienia Moskala jako pierwszego trenera. To oni decydują kto jest trenerem i jeśli Probierz zacznie krzyczeć to bardzo szybko będą takie wyniki jak za Maaskanta. Potem trenerem zostanie awaryjnie jakiś Żuraw czy Szymek i nagle z dnia na dzień Wisła zacznie grać piękną piłkę i wygrywać z Fulham.
|
To biorąc pod uwagę odpadnięcie z LE i tylko remis w Lubinie, nasi gracze chcąc aby kazik zachował status powinni rozjechać Koronę bez 2 zdań, a przynajmniej zapieprzać z nosem przy ziemi.....
Co zaś do Moskala - współczuję, jeśli jego zwolnienie wyglądało tak jak to opisano - nie mam wątpliwości, ze postąpiono wobec niego po chamsku.
W tej całej kołomyi zastanawia mnie jeszcze jedno - Kazimierz Moskal 29 lutego był na kursie trenerskim celem uzyskania licencji UEFA PRO.... Kazik prowadził już Wisłe w końcówce pamiętnego sezonu 2006/2007 - przez ponad 4 lata nie zrobił odpowiedniej licencji

? NIe rozumiem, dlaczego w takim układzie przez ten czas Moskal nie mógł po prostu się szkolić, aby w przyszłości przejąć Wisłe, tylk orzxucony został na I linię jako wyjście awaryjne.
Potwierdza to moje zdanie odnośnie klubu i traktowania przez klub wychowanków - można po nich skakać - w końcu oni i tak kochają Wisłe, to się nie obrażą.
Co do powrotu Małego - facet jeżeli nie zmieni mentalności (nie chodzi mi tutaj o wypowiedzi ale o podejście do samego siebie) i nie rozpocznie poprawiać mankamentów - utonie w ligowej szarzyźnie. Natomiast jeden plus Małego - przynajmniej stara się strzelać (ze skutkami raz lepszymi raz gorszymi -częsciej ostatnio to drugie), a nie jak inni kiwają się na linii 16 przeciwnika czekając, aż im obrońcy odbiorą piłkę......