Widzę, że legioniści są szczęśliwi osiągniętym rezultatem remisowym, w dodatku u siebie z przeciętnym zespołem, których to w Europie na pęczki. Trochę to dziwi bo nie pamiętam abyśmy w Krakowie cieszyli się kiedyś z remisów z Shalke 1:1 czy z FC Porto 0:0 u siebie. No ale faktycznie przy takiej posusze jaką ma Legia od lat ten remisik wywołuje radość.
Niebawem zapewne się przekonamy jaki to Spartak jest mocny jak to sugerują nam niektórzy forumowicze, najczęściej z Wa-wy albo ci tzw. "ekumeniczni".
Śląsk, niestety. Ale to było do przewidzenia. Niektórzy zapewne ulegli zapewnieniom forumowych "piechniczków" jaka to nasza liga mocna i jak to trzeba opierać zespół na polskiej myśli szkoleniowej i na polskich "plizgopodonych" zawodnikach. Akurat w Śląsku jest tego nadmiar no i zderzyli się ze ścianą.
Tak czy siak. Wracamy do normy czyli jeden polski zespół w europejskich pucharach. Oczywiście Wisła

.
Najlepsze, ze oprócz nas we wtorek z wypiekami na twarzy będą siedzić przed telewizorami amikowcy, legioniści i pokrzywdzeni przez los mieszkańcy kilku krakowskich osiedli. A gdyby tak Wiśle udało się.... to nie chciałbym być na ich miejscu

.