Jak akcja z pustym stadionem przejdzie - możemy już iść na pogrzeb polskiego ruchu kibicowskiego z charakterem. Przyniesie to opłakane skutki. Wiesz ilu się podporządkuje takiemu protestowi na Wiśle? Ja daje max. 2000 osób. I to tych, którzy nadają ton naszym trybunom. A życie próżni nie znosi. Zastąpią nas kibice w stylu Donaldinho - grzeczni, kulturalni, ze swoim miejscem na stadionie. Może i czasem nawet co pośpiewają, poskaczą. Ale to już nie będzie to, jak protest się skończy żaden z nas nie znajdzie sobie już miejsca w młynie. Pomijam już fakt, że godzi to bezpośrednio w krakowską Wisłę, rzecz którą kocham, a nie w tego, z którym walczymy - bo, ....a, powtarzam jeszcze raz - Donald się nie ugnie. Rozumiecie jaka byłaby to plama na PR? Gdyby Donald z niezłomnego, twardego poskromcy kiboli stał się nagle, nawet pod (coś takiego jest "średnio" możliwe) presją klubów, układny w kwestii ustępstw? Coś takiego nie nastąpi, bo zburzyłoby to całkowicie medialny wizerunek Ryżego. A na to sobie pijarowcy z Partii Oszustów nie pozwolą.
Nasramy we własne gniazdo czymś takim, a skutek będzie zerowy. Nie zapominajmy o sytuacji jaką mam w Krakowie. Rozśmieszył mnie ktoś, mówiący że cracovia się dołączy do protestu. Człowieku - chyba słabo znasz życie. Oni wykorzystają każdą nadarzającą się sposobność by nas zniszczyć, czaisz? Myślisz, że będą mieli na tyle honoru, że nie będą budować swojej pozycji na czymś takim

? Gratuluje optymistycznego myślenia
Mam nadzieję, że nic takiego nigdy nie będzie miało miejsca. Bo to już naprawdę będzie koniec, a Wisła (i bynajmniej nie chodzi mi w tym momencie o kopaczy) to naprawdę jedyna rzecz, która mnie trzyma jeszcze w tym chorym, biednym i umęczonym przez rządy Matołów kraju.