dynek.pl napisał(a):

Dziwne, ze pisze to osoba z sektora gdzie ludzie siedza w czasie hymnu wlasnego klubu bo ktos tam Wam kazal.
odzielnie myslec.
Tak jak juz napisalem w temacie, ktory zostal usuniety: ludzie to nie jest ciemna masa, ktora mozna sterowac (chyba, ze na G).
Byc moze Ci ludzie z E, ktorzy juz swoje przezyli i swoje doswiadczenie zyciowe maja patrza dalej niz na czubek wlasnego nosa.
|
Paru kolegów już Cię trafnie wypunktowało, więc tylko krótko ode mnie.
Idąc na młyn jestem świadoma tego, że ktoś będzie mi coś narzucał. Godzę się na to. Znam obowiązujące zasady, nie mam potrzeby ich na przekór łamać. JESTEM ŚWIADOMA. GODZĘ SIĘ. Natomiast ludzie jako ogół to JEST ciemna masa, którą można sterować! Więcej! Ci ludzie będą przekonani, że nikt tego nie robi!
Z tym doświadczeniem życiowym to jest różnie. Bardzo często właśnie ludzie doświadczeni są tak zmęczeni życiem, przeciwstawianiem się temu co im się nie podoba i zwyczajnie znudzeni walką, że odpuszczają, z czasem skupiając się tylko na własnym nosie. A młodość? Siła, wiara w ideały i entuzjazm, by coś zmieniać. Tylko czemu dzielimy sektory ze względu na wiek?
Argument "nie wiedziałem" jest idiotyczny. Skoro nie wiedziałeś, a widzisz, że coś się dzieje, to nie bądź jak ciemna masa i się zainteresuj, a potem zabierz głos.
edit:
Zapomniałam o jeszcze jednej sprawie. Młyn jest uprzywilejowany jedną rzeczą: potrafi się zjednoczyć, jest całością. Pozostałe sektory to zbieranina jednostek, które nie są w stanie się zorganizować i zrobić czegoś razem. Także tym bardziej żałosne jest skamlenie poszczególnych jednostek czy małych grup jakie to one nie są ważne. TY jesteś ważny, JA jestem ważna, ale ONI czy MY mamy możliwość COŚ robić.