Tiramisu napisał(a):

Wczoraj
Można dyskutować czy tzw. "kumaci" nie są zbyt hermatyczni, może gdyby odłożyli na bok swoje przekonania o zajebistości to przynajmniej częsci pikoli coś dałoby się wytłumaczyć? Z drugiej strony,,, Próbowaliście kiedyś rozmawiać z kimś, kto samodzielnie nie potrafi i nie chce myśleć? Walka z wiatrakami.
|
Dziwne, ze pisze to osoba z sektora gdzie ludzie siedza w czasie hymnu wlasnego klubu bo ktos tam Wam kazal.
Wiesz, na sektorze E sa najdrozsze bilety,
siedza tam ludzie, ktorych na nie stac,
skoro ich na nie stac to znaczy, ze w sa miare zaradni,
skoro dobrze sobie radza w zyciu to znaczy, ze sa w miare inteligentni,
skoro sa w miare inteligentni to to znaczy, ze potrafia samodzielnie myslec.
Tak jak juz napisalem w temacie, ktory zostal usuniety: ludzie to nie jest ciemna masa, ktora mozna sterowac (chyba, ze na G). Chcesz kogos przekonac do sowjego protestu to podajesz swoje argumenty i przykaldy, a nie komus cos probujesz cos narzucac. My dalej niewiemy co bylo na tej oprawie (dlaczego jest taki problem zeby to ujawnic ?).
Drozd napisał(a):

Cenzurą to był zakaz przedstawienia oprawy i przeciwko temu w głównej mierze protestowało G. Wiadomo że z tekstem "Wisła to my" trochę przesadzili, ale moim zdaniem chcieli coś zamanifestować, a reszta stadionu tą manifestację olała, stąd frustracja. Pytanie kto ma rację E ignorując fakt że klub staje się marionetką dyktatury, czy G przeciwko temu protestując. Oczywiście forma protestu czyli brak dopingu może nie była najtrafniejsza ale moim zdaniem coś trzeba było zrobić i E powinno to zrozumieć, zwłaszcza kiedy szczeci się dłuższym stażem kibicowskim. Bo torpedowaniem protestu bez słowa wsparcia stawia się w gronie "walczących z kibolami"a przez co walczących z wolnością słowa. Oglądając mecz z E bardziej było mi głupio że E staje w opozycji do G niż że G wysyła mnie do domu. Bo moim zdaniem G walczy w słusznej sprawie a E się buntuje bo ma wszystko w d....
.
|
Byc moze Ci ludzie z E, ktorzy juz swoje przezyli i swoje doswiadczenie zyciowe maja patrza dalej niz na czubek wlasnego nosa.