Nieprzypadkowo nasza gra w pierwszej połowie z Ruchem ( i z Arką do pewnego stopnia również) wyglądała bardzo średnio. Jak się okazuje - Siwakow to jednak zawodnik defensywny, niepotrafiący zrobić przewagi na dwudziestym metrze od pola karnego. Uważam, że na dziś Wilk jest od niego znacznie lepszy również w ofensywie i to on powinien grać w parze z Sobolewskim. A Sobol - gra tak, jak go ustawia Maaskant - stricte defensywnie - w moich trampkarsko juniorskich czasach byłem takim forstoperem, he, he a trener mi głowę zmywał, gdy zapędziłem się pod pole karne przeciwnika. Widać, że (chyba słusznie...) nasz trener nie ma zaufania do stoperów i ich po prostu ubezpiecza.
Wariantu Sobol-Siwakow-Wilk szkoda komentować - powielanie "najlepszych" dokonań Jerzego Engela z MŚ

Zagrać tak samo, jak z Ruchem, tyle, że z Wilkiem zamiast Siwakowa i będzie dobrze ( rozważałbym też ekstremalny wariant z Jirsakiem zamiast Siwakowa i Wilkiem za Genkowa

)