
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa
Offline |
#11
|
|
Jedna rzecz a propos Maskaanta... obecnie faktycznie gracie fatalnie i tu nie ma co owijać w bawełnę. Ale my dosłownie to samo dopiero co przerabialiśmy. Mecz za meczem, fatalna gra, jakieś fartowne zwycięstwa, ale częściej baty. Skorża już był wywalany, a progresu w grze nie było widać, czy raczej był minimalny, po czym zjazd w dół, potem znowu minimalny progres, potem znowu zjazd w dół.
A jednak jest 11 kolejka i się wgramoliliśmy na 4 miejsce w płaskiej tabeli, bo jednak coś zaczyna się zmieniać. W pierwszych meczach nawet jak wygrywaliśmy, to akcje ofensywne były słabe, zazwyczaj nie potrafiliśmy się przebić przez 20 metr i zero wykończenia. Wyglądało to mniej więcej tak, jak wasza gra teraz, biorąc poprawkę na to, że u nas grają inne indywidualności niż u was, z innym zestawem wad i zalet. Aż w końcu w okolicy Lecha coś drgnęło. Potem kompromitacja z Lechią, ale tam już było co innego zupełnie (nie grali źle, brakowało Vrdoljaka, posypali się po pierwszym golu), potem trzy zwycięstwa z rzędu i widać było, że to już jest inny zespół, że co raz lepiej wiedzą co robić na boisku. Zupełnie inna rozmowa. Skorża potrzebował około 7-8 kolejek + 2 meczów pucharowych + całego długiego okresu przygotowawczego + dwóch przerw na reprezentację + chyba około 20 sparingów, żeby Legia zaczęła grać piłkę względnie poukładaną, którą z grubsza da się oglądać i na której zasługujemy na środek tabeli. Wszystko co jest powyżej tego, to indywidualne umiejętności kilku zawodników - Radovića, Vrdoljaka, Kucharczyka, Kiełbowicza + dobre momenty reszty. Ale w 3/4 tej drogi, na wysokości 5-6 kolejki, był dokładnie taki sam piach, jak na początku, zero progresu, Skorży już dawno nikt nie bronił, a Legia zaczynała być pośmiewiskiem. Maskaant póki co wykorzystał może z 15% tego czasu co miał Skorża. Nie miał spokojnego okresu przygotowawczego, dostał drużynę raczej przetrzebioną, niż zrewolucjonizowaną (chociaż efekt z grubsza ten sam). Wisła jeszcze jakiś czas będzie grała piach i nie będzie to miało nic wspólnego z tym, czy Maskaant jest dobrym, czy złym trenerem. Jeżeli Maskaant jest lepszy od Skorży i zakładając że Wisła i Legia to drużyny o podobnym potencjale, to za parę kolejek to może zacznie jakoś u was wyglądać. Jeżeli jest taki jak Skorża, to szacowałbym dobrą grę dopiero na wiosnę. Dla mnie jest to zresztą wręcz encyklopedycznym przykładem na to, dlaczego nie warto zmieniać trenerów w trakcie sezonu. Zdarza się sporadycznie, że coś takiego faktycznie pomaga, czasami nie ma wyboru, bo się osiąga pewną masę krytyczną, ale zazwyczaj kończy się dokładnie tak samo. ![]()
Legionista
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|