serek.c2 napisał(a):

dj_ibutti
Tak - Pawełęk zrobił normalnego babola, ta interwencja była bardzo zła. Powtarzam raz jeszcze - nie interesuje mnie jak była ustawiona obrona (bo o czym tu dyskutować, jak jest każdy widzi). Chyba nie powiesz mi, że Mariusz broniąc strzał zdołał pomyśleć "spróbuję piłkę złapać, jak mi wypadnie to przecież mam asekurację"
|
Ty grałeś kiedyś na bramce?
On wcale nie próbował jej łapać, tylko ją wybić, piąstkuje się tylko wtedy jak się ma pewność, że piłka jest w zasięgu i jak ma się czas na reakcję - Pawełek tego czasu nie miał. Krótka piłka - strzał, odruch, obrona. Zauważ, że jak bramkarze piąstkują piłkę to z reguły to robią przy soczystych strzałach z dalszej odległości, gdy widzą tor lotu piłki i wiedzą, że raczej jej nie utrzymają.
Wybił trochę przed siebie, nie do boku, okej - mógł się zachować trochę lepiej, ale to nie był jakiś balon albo strzał w środek bramki tylko mocno bita piłka z bliska w bok bramki, przy takim uderzeniu wystarczą milimetry na rękawicach a piłka poszłaby do boku albo na róg, wystarczyłoby, żeby się nie rzucił tak 'głęboko' i piłka poleciałaby o wiele dalej. Pisanie o takiej interwencji jako o babolu jest śmieszne i wyjątkowo złośliwe. Ja rozumiem, że Pawełek Ci wadzi, bo zajebał nam parę ładnych bramek w poprzednich sezonach, ale takie szukanie na siłę powodu aby się do niego dopierdzielić jest żałosne. Tak samo niektórzy pisali o poprzednim meczu z Górnikiem, gdzie Pawełek puścił bramkę w krótki róg to posuwano się do absurdu w stwierdzeniach typu : "Znowu przegraliśmy przez Pawełka"

Wiadomo, że w większości sytuacji łatwiej się broni strzały po krótkim rogu i taka bramka bramkarzowi żadnej chwały nie przynosi - ale też nie ma co przesadzać. Gdzie nie spojrzysz, Casillas, Van Der Sar, Buffon - oni też puszczali, puszczają i będą puszczać od czasu do czasu bramki po krótkim rogu. Mit krótkiego rogu bierze się stąd, że większość trenerów bramkarskich uczula golkiperów, że bronienie krótkiego rogu to Twój obowiązek, a jak strzał będzie po długim to i tak nie będzie Twoja wina. Tylko to jest tak naprawdę taka stara polska myśl szkoleniowa, bardzo często mylna, łatwa do przejrzenia i równie często łamana zarówno w A klasach, okręgówkach jak i Realu Madryt. Jak widać w Wiśle również.
Fakt jest taki, że Pawełek nie jest ani Buffonem ani Edvinem ani Ikerem. I o ile jest ŚWIETNY (i podkreślę jeszcze raz - ŚWIETNY) w grze na przedpolu, przewidywaniu sytuacji i przechwytywaniu piłek prostopadłych, to jeśli chodzi o grę na linii jest po prostu czasem słaby, czasem przeciętny, czasem niezły, a czasem dobry - wszystko zależy od formy. A gołym okiem widać, że Mariusz jest teraz w bardzo dobrej dyspozycji.
/bramkarz, 5 lat stażu ;>