fialo napisał(a):

|
Teraz sytuacja jest inna. Przykra prawda jest taka, że gramy z drużyną, która jest po prostu lepsza od nas. Smutna prawda. Są lepiej wyszkoleni technicznie, szybsi, lepiej zoorganizowani, lepiej poukładani taktycznie, lepiej przygotowani fizycznie. Po prostu Wisła Kraków jest drużyną słabszą niż Karabach Agdam. Smutne, bo smutne, ale niestety prawdziwe. Nie można jakoś strasznie rozpaczać z tego powodu, przegraliśmy z drużyną, której piłkarze mają większe umiejętności niż nasi.
|
Rozumiem że teraz w modzie jest narzekanie na to jacy jesteśmy słabi, ale chyba oglądaliśmy inny mecz. Do 70 minuty prowadziliśmy grę, Azerowie raptem kilka razy coś pograli na naszej połowie. Przegraliśmy, ale nawet grając beznadziejnie byliśmy w całym meczu lepszą drużyną. Końcówka oczywiscie należała do Azerów, ale był to wynik zrezygnowania, głupio straconej bramki i później czerwonej kartki.
Jesteśmy słabi, ale oni są jeszcze słabsi. W całym meczu nie pokazali NIC, z wyjątkiem paru akcji z kontry, grając przeciwko naszej 10. To nie może przesłaniać obrazu całego meczu.
Ja nasze szanse oceniam na 70%, naprawdę ogranie ich jedną bramką, np. 2-1, jest możliwe nawet przy tak beznadziejnej grze naszych jak w czwartek.
Trochę wiary w drużynę, w końcu jesteśmy kibicami.