rafal777 napisał(a):

Co za gość...PRZEGRALIŚMY!! Rozumeisz co to znaczy
|
Nie załapałeś ironii. Ok, przegraliśmy, czyli rozumiem że różnica w poziomie szkolenia w Polsce w porównaniu do Holendrów to jest właśnie to 2:3

Czyli prawie równo, równe boje? Moim zdaniem gdybyśmy na podstawie różnic w poziomie szkolenia w obu tych krajach mieli się zabawić w ustalanie przed meczem wyniku, powinno być przynajmniej 4:0 dla Holandii. Dlatego też nie uważam, że tamten mecz świadczył o tym, że jesteśmy w tym względzie bliżej niż to 4:0. Może się teraz jaśniej wyraziłem.
rafal777 napisał(a):

|
Jesteś w tej części mentalej Polaków co Jerzy Engel i inni "żaden argument do mnei nie przemawia bo jest zajebiście" Polaków. Niech no zgadne po walce Kliczki z Sosnowskim powiedziałeś, "ale 10 rund wytrzymał, szacun"...
|
Bynajmniej. Jestem z grona tych co obawiają się, że Ruch Chorzów nie poradzi sobie z trzecią kazachską drużyną, a Lech będzie miał spory problem z Azerami. Ale też nic mnie tak nie wkurza jak brak rozsądku w krytyce - u nas jest tak, że jak jest średno czy nawet słabo, to od razu jest to równoznaczne z dnem, mułem, syfem, kiłą, mogiłą, zerem itd. I pomimo, że taka młodzieżówka nie przegrała z podobnym rywalem w ostatnich dziesięciu latach, jeden mecz, który zagraliśmy chłopakami z ME czy II, III ligi (wedle nowej numeracji lig) ma świadczyć o tym, że zniżyliśmy się w poziomie szkolenia do Luksemburga - cała Polska właśnie. Ty też jesteś dobrym przykładem - sprzeciwiam się w jakiś sposób bezpodstawnej krytyce podpartej wnioskiem jednego, niewiele znaczącego meczu, to od razu dno, syf, kiła, musze należeć do grona Engela, Piechniczka itd. A jak coś na E2012 daj Boże osiągniemy, cały kraj będzie się zachwycał, że dogoniliśmy najlepszych - i co? I dwa lata zimnego prysznicu, okaże się że przykładowo wyszedł nam ten jeden turniej, to będziemy go wspominać następne 26 lat...Taka nasza mentalność, nie potrafimy realnie, obiektywnie myśleć, to i trudno wymagać że ktoś kiedyś dojdzie do REALNYCH wniosków jak tą naszą piłkę uzdrowić - do tego potrzeba REALNEJ oceny miejsca, w którym jesteśmy. A na pewno nie jesteśmy jeszcze w miejscu Litwy, Łotwy czy Luksemburga.