mrawczu napisał(a):

|
Małecki... lubię chłopa, ale najwyższy czas by ktoś ustawił go do pionu, bo niestety sodówka już zaczyna działać. Dziś była jedna taka sytuacja, może niewidoczna w tv, ale na stadionie widziałem. Otóż: Kirm chce wybijać rzut rożny, podbiega Mały na krótkie rozegranie i domaga się piłki, Kirm mówi coś w stylu: spokojnie, obrońca na plecach, dosrodkuję. A co robi Mały? Wydziera się na Andraża, i mówi coś w stylu "dawaj ku..a!". I Andraż mu podaje tak na odczep się. Potem jakaś kłótnia z Jirsakiem... dopiero parę minut później Brozio wziął się za uspokajanie ich. Nie wiem, ale jak cały czas będą się opieprzać za nieudane akcje to konflikty mogą już nie być fikcją. Może lepiej robić coś w stylu Castellaniego? czyli nie że opieprzamy się po nieudanych akcjach, tylko myslimy o następnych? Bo jak będzie dalej najeżdżanie każdy na każdego to może się to źle skończyć. Żeby nie było: chodzi mi tylko o zachowanie Małego (no i Brozia też można pod to podciągnąć), nie o grę. Dla mnie to objaw sodówki... i obym był złym prorokiem...
|
Facet nie jest wart tej uwagi jaką mu się poświęca. Niech najpierw nauczy się strzelać,dryblować,podawać,dośrodkowywać. Jeśli z nim nie podpiszą kontraktu nowego to wg mnie nic wielkiego się nie stanie. Zastanawiające,że piłkarz rażący swoją przeciętnością tak się zachowuje.