Pablooo napisał(a):

Zastanawiam się, co za genialne rozwiązanie taktyczne stosowali wiślacy, wyprowadzając 3/4 ataków poprzez podanie Alvareza wzdłuż linii bocznej do Łobodzińskiego... I: albo przejdzie, albo nie przejdzie i jest aut i nie ma kontry.
To coś jak gol Sasina w derbach i sławna polska myśl szkoleniowa: "lepiej w takiej sytuacji oddać strzał Panu Bogu w okno, niż narazić się na kontrę". Paranoja.
|
Problem z rozegraniem akcji w środku pola jest taki sam od dłuższego czasu, czyli brak zawodnika który wziąłby na siebie ciężar gry, rozegrał piłkę zagrał inaczej niż wszyscy.
A co do tego że zawodnicy prowadząc gdzieś lekko odpuszczają to nie bez znaczenia jest fakt że w naszej drużynie praktycznie nie ma zmienników. A to jest ważne bo jeśli zawodnik wie że jeśli zagra słabo to jest w jego miejsce zmiennik to raczej o żadnym rozluźnieniu lub zbytniej pewności siebie nie ma mowy. Na pozycje skrzydłowych i napastników mamy jednego Ćwielonga na zmiane. Taki Kirm przychodzi do klubu i zamiast zwiększyć rywalizację na skrzydle to on z miejsca wskakuje do składu bo w klubie brak zawodników.
Mam nadzieje że w miarę szybko do gry wróci Boguski bo to zawsze jeden dobry piłkarz więcej do wyboru trenera.