sambo napisał(a):

|
kolega jova robiący za dyżurnego mędrca nie zna reguł i pojęcia słowa Bóg - co za wstyd. A wystarczy wziać do ręki jakikolwiek słownik... i to głąbie - palce lizać
|
No to bierzemy do ręki słownik... Państwowe Wydawnictwo Naukowe "Słownik Języka Polskiego" (1978).
Cytat:
bóg:
1. Bóg - w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, najwyższa, stworzyciel świata . Np Wierzyć w Boga. Idea Boga. Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.
2. co bogowie - w religiach politeistycznych: istota lub jej wyobrażenie, zwierzę, roślina lub rzecz, będące przedmiotem kultu; bożek, bożyszcze, bóstwo. np. Składać ofiarę bogom.
przen. człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany czczony: Pieniądz był dla niego bogiem.
|
"Bóg" pisany wielką literą to nazwa własna. Przez taką pisownię podkreśla się, że chodzi o jednego, jedynego Boga. W tym znaczeniu słowo "Bóg" staje się jakby imieniem któregoś tam boga, którego uzna się za jedynego prawdziwego.
Zgodnie z twoją błyskotliwą definicją osoba "wierząca w brak" wyróżnionego Boga (jednego, nie dowolnego!) to ateista. Tak bzdurne zdefiniowanie pojęcia oznacza, że np. ktoś wierzący w Zeusa i Hefajstosa też może być ateistą.