Aro1234 napisał(a):

|
To w końcu zagrał przyzwoicie i nie popełniał błędów czy chyba nie popełniał błędów? Owszem żaden z jego błędów nie skończył się golem (choć w sumie gol z rzutu wolnego to strzał w środek bramki...), ale kilkukrotnie chyba siły wyższe nad nim czuwały... Nie wiem, może jestem głuchy, albo tak się skupiłem na wydarzeniach boiskowych, że jakoś nie wychwyciłem "PIEKŁA" ze strony kibiców Lecha... To, że sobie śpiewali antywiślackie przyśpiewki to była norma, ale jakiejś jazdy i gwizdów na Mario nie słyszałem, więc nie wiem skąd to porównanie do sytuacji z Dolhą w Krakowie... tam to naprawdę było piekło, to były największe pociski w kierunku jakiegokolwiek zawodnika drużyny przeciwnej, jakie doświadczyłem przy Reymonta...
|
Wiesz,będąc na obcym stadionie nie jest się w stanie oglądać meczu aż tak dokładnie. Poza tym te ich genialne 3 wysokie kolumny ze schodów też to uniemożliwiają. Dlatego napisałam,że chyba nie popełniał,bo tak to wyglądało z mojej perspektywy,a nie wiem jak to było dokładnie,bo nie oglądałam jeszcze powtórek. Piekła ze strony Lechitów nie było,napisałam,że próbowali.Pod koniec meczu gwizdali niby mocno,ale to i tak nic w porównaniu z Dolhą.Dlatego całkowicie zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem.
M. Skorża:"Głowackiego,Sobolewskiego,czy odchodzących z klubu Baszczyńskiego oraz Zieńczuka,ale i braci Brożków zazdrościć mi mogą nie tylko inni trenerzy.Sam jestem wdzięczny losowi, że mogłem z nimi pracować."
M. Szymkowiak:"Radek Sobolewski,Marcin Baszczyński, Paweł Brożek,Marek Zieńczuk czy Patryk Małecki.Oni daliby się za Wisłę pokroić."
Niektórym wydaje się,że stadiony piłkarskie to wyspy.Nie wiedzą,że są one raczej lustrami,w których odbija się obraz świata,do którego wszyscy należymy