spirit napisał(a):

Tak zwane bla, bla, bla. Paulista był przydatny, właśnie w takich meczach, gdy rywal nie był z najwyższej półki Paulista grał nieźle, mając duży wkład w zwycięstwa, gdzie rywale mu za bardzo nie przeszkadzali i nad którymi górował techniką i szybkością. Właśnie w takich meczach, przynajmniej jako zmiennik był (i byłby dalej) bardzo przydatny. Jako jeden z niewielu miał zdecydowane inklinacje do gry ofensywnej. Takich zawodników nam właśnie w chwili obecnej brakuje. Brożek, Boguski, raczkujący Małecki - trochę mało.
I żeby nie było, jakoś wybitnie za Jaśkiem nie tęsknie, po prostu brakuje nam graczy usposobionych ofensywnie, którzy w naszej w lidze właśnie między innymi (a może przede wszystkim) z przeciętniakami prowadziliby nas do zwycięstwa. Graczy na miarę podboju Europy się nie ma co spodziewać, ale takich Jaśków powinniśmy mieć ze dwóch.
|
Tyle,że idąc tym tokiem rozumowania powinniśmy być średniakiem. Ale fakt faktem - z przodu przy mizerii naszych skrzydłowych i słabszej formy Boguskiego nie ma za bardzo kto "rozbujać" gry.
FRAMAT - nie porównuj nawet dyspozycji Wisły sprzed roku a teraz. Jakość jest zupełnie inna i zdania nie zmienię - Z Paulistą czy bez Górnik nie miał wtedy najmniejszych szans.