|
Rodado swoją drogą to też od jakiejś połowy listopada i meczu z Głogowem to kompletnie nic nie pokazuje poza machaniem łapami jak wiatrak, ta zmiana wczoraj to też nie była przypadkowa, bo faktycznie kiepsko się oglądało jego poczynania, jakby kompletnie ta pozycja i obowiązki mu nie leżały.
Przypomina się to samo co było z Fernandezem, gdy Fernandez grał wysuniętego napastnika, a Rodado cofniętego i też mu było trudniej rozwinąć pod tym względem skrzydła, a gdy sam był ustawiany na 9 zupełnie to inaczej wyglądało. Moim zdaniem on najlepiej rozumie się w grze z napastnikami typu Sobczak, który umiał się zastawić, wziąć dwóch obrońców na plecy, zaabsorbować uwagę i robił miejsce do sytuacji dla Rodado. Ze Zwolińskim tak nie ma, inny typ napastnika i broń Boże ja tego nie komentuję pod względem, że Sobczak >> Zwoliński tylko bardziej chodzi mi o wykorzystanie i pomysł na boisku dla Rodado, którego w obecnym ustawieniu nie ma, przez co dłuższy czas gry jest jak dziecko we mgle.
Wejście Sukiennickiego to też było przysłowiowe "zamienił stryjek siekierkę na kijek", bo to jest zawodnik, który łączy dwie cechy, nie jest kreatywny i nie chce mu się biegać, więc to oczywiste, że nie nadaje się, żeby grać na 10 i rozgrywać piłkę, a 58 letni Radek Majewski przykrywa nasz cały środek pola czapką, czy sztab tego nie widzi? Czy wgl ktokolwiek analizuje na odprawie przedmeczowej takie fakty?
Poziom gry środka obrony puka od dołu w dno, Biedrzycki ucieka od zawodników albo boi się skakać do wrzutek przy dośrodkowaniach Znicza, ustawia się no nie oszukujmy się bardzo nędznie, piłki wyprowadzić nie umie i jest wolny, to jakie on ma tam zadania defensywne? Uryga też wykartkował się bezsensownie, a nie byloby meczu, w którym nie zrobiłby jakiejś wtopy i zagrania w światło bramki Letkiewicza kompletnie nie orientując się jak jest ustawiony i w którym miejscu się znajduje, ot, zagram sobie górną piłkę do Letkiewicza, niech pobiegnie do rogu pola karnego żeby ratować sytuację, takie coś jest notoryczne w którymś już meczu. Boki obrony to dramat, jeśli Jarocha ktoś tutaj chwali za wczorajszy mecz i jego zmianę za Szota, no to piękną mamy tam rywalizację na tej pozycji, coś wspaniałego.
|