Drozd napisał(a):

"Polacy zaskoczyli - w końcu w pozytywnym tego słowa znaczeniu. "Biało-Czerwoni" trafili na słabszego rywala i tym razem - do przerwy - wyraźnie to widać. Może nie tyle w wyniku, co w przebiegu gry, a także samych statystykach. Po męczarniach w wielu meczach eliminacyjnych aż trudno uwierzyć, jak bardzo podopieczni trenera Michała Probierza potrafili zmiażdżyć Estonię w pierwszych 45 minutach."
1:0 z od 25minuty grającą w 10 Estonią. U siebie. Miazga prawdziwa. Ale trenerem jest swój Miś to trzeba wazelinić. Sprzedajne dziennikarzyny, fałszywi eksperci.
Typowe bagienko PMS.
|
Hyballa ma łączyć stanowisko w Wiśle i reprezentacji?