|
Zastanawiam się czy wy tak na poważnie... Wiadomo przecież było, że Wisła nie będzie celem pielgrzymek trenerów, którzy rzeczywiście byliby wartością dodaną (nie mam zamiaru narzekać na Rude, on po prostu świetnie wpisuje się w politykę sportową, którą prowadzimy od lat). Osobną kwestią jest to czy da się wyciągnąć więcej z tej zbieraniny hiszpańsko-polskiego szrotu. Skoro wiec nie pojawił się magiczny trener (bo nie mógł), skład właściwie pozostał ten sam, należało zakładać, że efekty będą niemal identyczne. Pytanie, na które nie znam odpowiedzi, brzmi, na jak wiele wystarczą remisy przeplatane przegranymi i zwycięstwami.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 24.02.2024 o godz. 11:05.
|