
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2019
Offline |
#11
|
|
Przy okazji kontynuowania jakże ciekawej dyskusji o budżetach w innym wątku zaglądnąłem i tutaj. No i ciężko uwierzyć, że te wszystkie tezy zostają prawie bez komentarza. Wychodzi na to, że prezes Nowak dobrze wyczuwa nastroje i głosząc swoje populizmy mówi głosem "ludu".
Piszę to bo czym innym jest słuszna ze wszech miar krytyka poziomu zarządzania klubem (ja krytykuję nawet bardziej bo wg mnie,jak wynika z dyskusji w innym wątku jest gorzej niż wszyscy myślą), a czym innym mieszanie pojęć i znaczeń. Jestem jednak zadeklarowanym liberałem gospodarczym i zawsze trudno mi przejść obok socjalistycznych przekonań. Tak w skrócie. Po pierwsze jedynymi osobami, które coś klubowi dają są członkowie Socios (składki), osoby, które na różne cele przekazywały darowizny, Ci którzy kupowali całkiem bezwartościowe gadżety wirtualne w pandemii oraz osoby, które pracują dla klubu (czy to bezpośrednio, czy w Socios czy w innej tego typu organizacji) bez wynagrodzenia. Ja jestem kibicem. Wspieram klub. Ale jak kupuję karnet to nie twierdzę, że coś dałem bo mam za to wstęp na mecz. Jak kupuję koszulkę to ją mam w domu, a jak kupowałem akcje to mam je do dzisiaj. Jak ktoś tego nie rozumie to powinien się zastanowić czy na pewno po wizycie w Multikinie, zobaczeniu filmu i zjedzeniu popcornu ma prawo obwołać się darczyńcą Multikina. Po drugie finansowanie długiem to takie samo finansowanie jak każde inne. Jak ktoś kupi akcje za milion, to je posiada. Jak ktoś udzieli pożyczki na milion to ma wierzytelność. Jeśli firma zarobi kiedyś milion to ten pierwszy wypłaci sobie ten milion jako dywidendę. Ten drugi z kolei zwróci sobie pożyczkę. Ten pierwszy ma też dodatkową opcję sprzedania tych akcji komuś za milion. Jak firma tego miliona nie zarobi to obydwaj są tak samo stratni. I teraz. Nie wiem ile w sumie wyniosły darowizny kibiców (składki Socios i inne darowizny)? 6-7 mln? No to może, żeby to ustawić w jakiejś perspektywie porównamy to z darowizną jaką dał klubowi Błaszczykowski grając za darmo? I nawet jeśli uznamy, że bierzemy pod uwagę tylko dwa sezony to jest to kwota idąca w miliony, które mógł zarobić podpisując kontrakt gdzie indziej. Jażdżyński kiedyś mówił, że w pierwszym roku (za czasów Obidzińskiego) miał na Wiśle drugi etat. Królewski podobno sam programuje niektóre systemy, żeby je utrzymać przy życiu. O ile pamiętam na okrągło fundował jakieś bilety, karnety, szaliki itp. On też zaczął całą akcję wrzucając kilkadziesiąt tysięcy na początek (nie pamiętam dokładnej kwoty). Ich firmy też chyba nie biorą wynagrodzenia, a obsługa IT czy usługi marketingowe tanie nie są. Nie da się tego z zewnątrz uczciwie policzyć, ale nasze Trio co by o nim nie mówić w kontekście zarządzania klubem, w swoich działkach do tanich nie należy. Absolutnie bym się nie zdziwił gdyby kwoty ich darowizn były jednak większe od darowizn kibiców. A na pewno są porównywalne. To oczywiście nie to samo - oni od 2020 wspierają swoją firmę (choć duża część tych darowizn poszła w ciemno w 2019). Ale mówienie, że bawią się wyłącznie za cudze jest po prostu nieuczciwe. A mówimy tylko o wkładach bezpośrednich. Ktoś bardziej skrupulatny zacząłby szacować ich wkład w wygenerowane przychody - sądząc z wypowiedzi sponsorów wręcz kluczowy wkład Błaszczykowskiego. Z finansowaniem mamy zresztą to samo - kibice w dwóch transzach zapewnili finansowanie 7 mln kupując akcje. Trio jeśli dobrze zrozumiałem konferencję (milion na rok obecności na głowę) zapewniło finansowanie 10,5 mln. I tych ich pieniędzy tak samo już nie ma, jak tych, które za akcje wpłacili kibice. Pisanie, że to nieistotne bo to "tylko pożyczka" to populizm w czystej postaci. Wiem, że piszę wbrew trendowi i niespecjalnie się to czytającym spodoba. Ale takie są fakty. Przy czym nie jest to w żadnym razie obrona poziomu zarządzania klubem. Nie wiemy co było wewnątrz i nie wiemy kto jakie decyzje podejmował, ale proste porównanie z otoczeniem (na podstawie choćby raportu Deloitte) pokazuje, że to zarządzanie było fatalne. PS. Gdyby "generalnie w biznesie za prze.......enie pieniędzy firmy szło się do kryminału" to trzeba by dobudować drugie tyle więzień. Pisanie w ten sposób to już nawet nie populizm tylko całkowity brak wiedzy o realiach w jakich żyjemy. |
|
|

|
||||||
|
|