MaLk napisał(a):

Pomysł na "krakowską piłkę" nie był (i nie jest) zły sam w sobie.
Złe było natomiast jego wprowadzenie w życie za wszelką cenę i na maksa już od startu, przed zbudowaniem jakiegoś sensownego kręgosłupa drużyny zdolnego do spokojnego utrzymania się.
|
Myślałem, że to wybrzmiało. My i kilkanaście innych drużyn w ekstraklasie nie zrealizujemy tego planu w najbliższej przyszłości. Nie ściągniemy tu piłkarzy, którzy będą w stanie zrealizować taki projekt, nawet jak wujka zastąpi Guardiola. Obecnie coś takiego gra tylko może Lech. Grała być może Legia w poprzednim sezonie, ale teraz bez Kapustki, Juranovicia, Martinsa czy Luquinhasa gra Legii wygląda jak parodia "krakowskiej piłki". Zresztą Legia jest doskonałym obiektem porównawczym dla nas. Również próbuje grać to, do czego nie jest zdolna (po utracie wielu jakościowych piłkarzy). Różnica jest taka jednak, ze oni nie są już zdolni, a my nawet nie byliśmy i nie mieliśmy na to szans, ale efekty porównywalne.