Harcownik napisał(a):

No często w takich Piździborach koncert bardziej autentyczny bo nie ma infrastruktury do playbacku nawet a do tego można pogadać z muzykantami a nie jesteś pół kilometra od sceny. Koncerty klubowe to jest to.
Ps Chyba nie spodziewałeś się że Kuba będzie tu grał w pełni formy prosto po finale LM? Bo to akurat byłaby głupota. Ja to widzę inaczej - Podbeskidzie to nie MU, ale Wisła to dla mnie coś więcej niż PSG czy Barcelona. Kuba jest teraz odpowiedzialny za rzeszowskie i kieleckie, jak kiedyś mawiał Cybulski. Kiedyś Kuba był za dobry żeby tu grać. Teraz, póki co, jeszcze jest w sam raz, ale bez obaw, niedługo już nie będzie w stanie grać. Może wtedy zatęsknimy.
|
Absolutnie nie spodziewałem się i absolutnie nie mam pretensji do niego ani świata że już jest po drugiej stronie. Gdyby po tej drugiej stronie nie nie był to grałby dalej w jakimś mniej lub bardziej normalnym klubie. Dziwię się tylko, że chce mu się nazwijmy to rozmieniać na drobne ( żeby nie powiedzieć kompromitować na boisku) zamiast skupić się tylko na pracy w zarządzie. On na boisku zrobił już wszystko co miał zrobić. Baaardzo dużo - chyba nawet sporo więcej niż wynikało z talentu. Wielki szacunek za to. Teraz czas na pracę i równie wielkie osiągnięcia koło boiska a nie na nim. Czego i jemu i nam życzę.