bridgeburner napisał(a):

Chciałem to wkleić do nibylandi bo to szerszy temat niż kwestia trenera(szczególnie byłego)
Bardzo dobry, ważny, potrzebny tekst, nawet jak ktoś ma inne zdanie warto się z tym zapoznać
Naprawdę autorowi nie można zarzucić ani niewiedzy ani niekompetencji ani tym bardziej niechęci do Wisly
|
Tak. Miałem na myśli, że nie jest to napisane wybitnie ani nie odkrywa nic nowego, ale zawiera w zasadzie większość moich przemyśleń nt. obecnej sytuacji Wisły.
Wcześniej byłem przeciwnikiem Skorży i nie wierzyłem, że ktokolwiek zaproponuje mu pracę w Wiśle, ale jeśli on jako jedyny kręcił nosem na pracę od zaraz, to znaczy, że jest z tego towarzystwa najmądrzejszy i najbardziej się ceni. Przecież szykuje nam się seria w.......i, drużyna jest w złym stanie i będzie grała z dużo mocniejszymi rywalami.
Przy tym trudno mi sobie wyobrazić, że początkujący trener z Niemiec będzie w stanie lepiej i szybciej ogarnąć Wisłę niż siedzący na tyłku z pilotem od cyfry Skorża, który ma doświadczenie (także doświadczenie we w.......ach) i wciąż jeszcze trochę zna klub.
Najlepszym rozwiązaniem jest duet Jop-Kmiecik do końca grudnia, a nowy trener od przerwy. Trzeba było nie spać w czasie przerw covidowych i reprezentacyjnych.
Garret napisał(a):

|
Z dwójki Doll - Hyballa chyba też bardziej by mi pasował Hyballa.
|
Nie znam żadnego z nich. Dla mnie ich praca jest jeszcze większą niewiadomą niż praca Skorży, który potrafi z Lechem niespodziewanie wygrać, by za chwilę spektakularnie przegrać, zaliczył wtopę w Pogoni i co tam jeszcze.