ciastek88 napisał(a):

Pełna zgoda. Dla mnie absurd poza skalą - z jednej strony nazywane Skowronka wuefistą a z drugiej żądanie Ojrzyńskiego. Kim jest Ojrzyński jak nie wuefistą ?
Już widzę tą Wisłę vel. "banda świrów" sprzedających przeciwnikom łokcie,kosy od tyłu i skrobiących po achillesach w postaci Savica, Yeboah, Błaszczykowskiego, Chucki i wchodzącego na końcówki nastolatka Buksy , który będzie powalał zawodników drużyny przeciwnej chwytem zapaśniczym. Cudowna to byłaby drużyna, już wolę czekać kolejne 10 lat na ładną grę niż widzieć to zaprzeczenie futbolu.
Wystarczy , że już teraz Klemenz łapie idiotyczne faule czy taki Kuveljic , którego każde wejście śmierdzi czerwona kartką.
Argument , że Wiśle nawet w dobrej dyspozycji ciężko grało się z koroniarzami? Dziwne żeby było inaczej kiedy masz na przeciwko siebie 11 idiotów , którzy wyszli na boisku z zamiarem zakończenia twojej piłkarskiej kariery. Nie chcę takiej drużyny oglądać , nie chciałbym się z taka identyfikować.
|
Fajnie że wyjaśniłeś. Teraz ja w kilku zdaniach powiem, o co mi chodzi. Chcę wuefisty, ale dobrego, skutecznego wuefisty, który sprawi, że Basha czy ktokolwiek inny po stracie będzie na sprincie
wracał za akcją, że bramkarze będą
wychodzić do centr, obrońcy (np. Janicki)
walczyć o górne piłki, który sprawi że nie będą
plątać się bez sensu i kryć na alibi czy powietrza. Jeśli to jest niemożliwe, niech ten wuefista posadzi na ławie/trybunach Bashę, Żukowa, Janickiego, Lisa i
postawi na innych.
Ja na przykład nie rozumiem Skowronka. Każdy trener ma swoich przydupasów, kogoś na kim można się oprzeć. U niego nic takiego nie zaobserwowałem. Basha i Żukow NIC nie grają od miesięcy, to on
stawia na nich co mecz i oni co mecz mu zawalają. Tymczasem Kuveljic na ławie a Pawłowski w Stali. Czy to ma jakiś sens

?
Nie spodziewam się że Savic będzie przestawiał Celebana, spodziewam się i oczekuję walki i ambicji. Na marginesie tu też nie przesadzajcie - w Koronie nie grali sami drągale, był np. taki Maciej Górski, wątły i żaden napastnik, ale chociaż nikogo nie przestawiał to wymusił w meczach z nami kilka czerwonych kartek chwytając się za twarz. Maksymalnie mnie w..wiał, ale swój cel osiągał. Pamiętacie?
Pewnie że wolałbym trenera i piłkarzy z wyższej półki, ale moim zdaniem taki trener byłby dla większości naszych piłkarzy po prostu dla nich za dobry. A tak to taki Ojrzński
"jest lepszy bo jest gorszy" i w sam raz do trenowania Klemenza, Janickiego, Kuveljica, Silvy itp.