ashkeczup napisał(a):

|
Ćśśś, Carrillo nie chciał pracować w ciężkich warunkach i z opóźnieniami w wypłatach? Powymyślajmy coś na niego, zasłużył przecież
|
Z tego, co się pisze i mówi, to głównym powodem scysji pomiędzy Carrillo a Zarządem Wisły nie były zaległości w opłatach wynagrodzenia, ani nawet osłabienie składu (Llonch), ale nieprzekazanie trenerowi dyskrecjonalnej władzy we wszystkich aspektach personalnych (Mitrovic, sztab). Jeżeli jednak kluczowym powodem było także niepłacenie trenerowi na czas, to należy się z tym pogodzić. Możemy debatować, czy Carrillo był dobrym trenerem czy przeciętnym; czy człowiekiem do współpracy niemożliwym czy tylko trudnym, ale jeżeli zabrakło pieniędzy, to zabrakło. Nie dlatego, że w Zarządzie kupili sobie służbowy odrzutowiec, ale dlatego, że jesteśmy biedni. Mają te pieniądze urodzić?
crux.a napisał(a):

Czaro, popatrz na mnie i odpowiedz sam sobie na pytanie, czy ja, prosty user o nicku crux alba, coś w życiu osiągnąłem, czy odniosłem jakieś sukcesy na miarę choćby radcy prawnego działającego w dużym mieście? Już?
To teraz mi powiedz, proszę, czemu od takich prostych kibiców jak np. ja konsekwentnie wymagasz więcej niż od kompetentnych ludzi sukcesu z zarządu TS? Dlaczego do takich jak np. ja masz pretensje o napalanie się na zwycięstwa i puchary, o nieliczenie się z realiami finansowymi, o brak konsekwencji i o zbyt częste mijanie się z prawdą w wypowiedziach publicznych, a zarządowi tak łatwo to samo wybaczasz?
|
Nie do końca rozumiem Twoje intencje, oprócz tego, że najwyraźniej czymś Cię zirytowałem. Spróbuję odpowiedzieć.
1. Jeżeli chodzi o nasze rozmowy, to wydaje mi się, że mają sens tylko wtedy, jeżeli wymagamy od siebie myślenia i po to tu piszemy, abyśmy wspólnie docierali do prawdy o tym, gdzie Wisła jest, a gdzie powinna być i jak najlepiej ten dystans pokonać. Natomiast przekrzykiwanie się na zasadzie ble!/hurra! nie ma sensu ani celu. Stąd też wymaganie poziomu od rozmówcy na forum dyskusyjnym jest samouzasadniające się.
2. Jeżeli zaś chodzi o Zarząd, to a) należy jego poczynania recenzować, ale ta krytyka musi być rozumna (nie musi być konstruktywna, ale niech opiera się na ocenie i myśleniu, a nie emocji); b) nie mówię, że Zarząd Wisły jest doskonały czy nawet dobry, gdy przypominam, że nie zasługuje on na lżenie; c) jest jaki jest a nie zanosi się, aby w przyszłości był inny. Nie ma innego kandydata na właściciela Wisły, stąd też bardziej prawdopodobne jest, że skład Zarządu zmieni się, jeśli nastąpią jakieś przesunięcia w samym TS.