Hives4 napisał(a):

|
Carillo jest największą miłością Junco. Junco chciał go zatrudnić od razu po przyjściu do Wisły, bo spełniał jego wszystkie warunki (zna rynek hiszpański i chorwacki, czyli dwa kierunki skąd mamy ściągać piłkarzy). Carillo dał kosza i poszedł na Węgry, więc padło na Kiko. Ale jak tylko Carillo stracił pracę to bez względu na wyniki Kiko Junco od razu poleciał do Carillo i jak się dogadali to Kiko został rzucony z dnia na dzień i Carillo u nas zagościł. I będzie tu tak długo jak długo Junco będzie dyrektorem sportowym. Żeby odszedł Carillo to zarząd musi zwolnić Junco, czyli zakończyć projekt hiszpańsko-chorwacki. Tego się nie ma co spodziewać. Stawiam, że Carillo to trener, który spędzi u nas sporo czasu.
|
Nie poszedł na Węgry tylko do Chorwacji, a co za tym idzie nie znał tego rynku gdy chcieliśmy go za pierwszym razem. Z resztą się zgadzam, trener ma raczej silną pozycję w klubie. Nie wiadomo jednak co by było gdyby ogrywając młodych przegrał wszystko w rundzie finałowej. Wtedy presja części kibiców na zarząd była by bardzo duża i mogło by się okazać, że Carillo zrobił przegląd kadry swojemu następcy.