wwf napisał(a):

Pierwszy kryzys finansowy był kiedy po b.dobrym sezonie w pucharach za Kasperczaka zatrzymano cały zespołu z Szymkowiakiem, Żurawskim, Frnakowskim którzy dostali wtedy znaczące podwyżki i zarabiali odpowiednio 300 000euro netto , 350 000euro netto, 320 000euro netto rocznie. Do tego doszły transfery kilku zawodników.
Nie udało się zatrzymać tylko Kużby któremu konczył się kontrakt a Olimpiakosu nie byliśmy w stanie przebić, a Kosowski miał zgodę na odejście i wiedziano już poł roku wcześniej że Kamila nie będzie.
|
Chyba się kolega zagalopował. Żaden z naszych kopaczy wtedy nie zarabiał więcej niż 300 tysięcy euro i to brutto!
Brożek przed odejściem za granicę miał około 200 tysięcy euro brutto i był najlepiej opłacanym piłkarzem (w późniejszym okresie). Jakieś dane? Bo wg mojej wiedzy żaden z naszych napastników w historii (Żurawski, Frankowski, Brożek) nie mógł się równać z gwiazdą bułgarską jeśli chodzi o zarobki. Przed Legią (Ljuboja) też nikt nie płacił więcej niż 350 tysięcy netto na piłkarzy.