|
normalka, ja w okolicach Karmelickiej w przeciagu kilku lat stracilem 2x szybe z wlamaniem, 1x wlamanie (przez zamek) i 3x przerysowanie/ przycofanie. Raz mi sie zdarzylo, ze babka ktora robila koperte przerysowala mi nadkole i drzwi i zostawila numer telefonu i z klasa oddala calosc kasy, bodajze 600 czy 800zl. Od 2 lat staram sie parkowac tylko na posesji znajomego lub na platnym parkingu. Trudno, wole przebolec te kilkadziesiat zlotych i miec swiety spokoj niz myslec tylko o aucie.
PS: 3 miesiace temu moj znajomy na tej samej ulicy stracil lusterko (wracajace gowniarze z imprezy)- koszt 400zl, a kilka dni potem slyszac okrzyki na ulicy w nocy zdazylem tylko zauwazyc jak jeden gowniarz, doslownie 17 latek zeskakiwal z maski samochodu, starszej beemki.
Niestety s....ysynstwo ludzi nie zna granic, a jak sie widzi jak kieruja ludzie i to nie tylko w Krakowie ale wszedzie i niestety w wiekszosci kobiety to naprawde jest patologia.
|