JEDREK76 napisał(a):

1.Plany były jak najbardziej aktualne połowa lat 30-tych, dotyczyły pomysłów Guderiana, dotyczących prowadzenia wojny i walki szybko przemieszczającymi się jednostkami pancernymi. Oskarżenia pod adresem Sosnowskiego wówczas (po wymianie agentów z Niemcami). Sorki rzeczywiście teraz dopiero doczytałem w jego biogramie, że rzeczywiście wówczas został oskarżony i skazany o domniemaną grę na dwa fronty, które miała sprokurować Abwehra. Współpraca z Sowietami to późniejszy okres i niestety, jak wynika z badań historyków fakt.
2.Ale rokowania Ribbentropa z Mołotowem i sam traktat nie były niczym tajnym. Tajne były ustalenia dotyczące podziału Polski. Władze II RP mogły nie znać ustaleń tajnego protokołu, ale z pewnością znali je alianci. Stąd podpisanie porozumienia polsko-brytyjskiego 25 sierpnia, które przesunęło nieco wybuch wojny.
|
ad1
Nie wiem jakie były to plany ale raczej mało prawdopodobne aby były one sprzed 1933 (O ile dobrze rozumiem Sosonowskiego "złapano" w 1934). A przecież wtedy niemiecka armia liczyła tylko 100k żołnierzy. Jakież to mogły być plany?
ad2
O tym własnie pisałem w temacie politycznym. W parę godzin po podpisaniu tajne protokoły znali: Amerykanie, Anglicy, Francuzi i nawet Włosi. A my jako najbardziej zainteresowani nie wiedzieliśmy o nich nic (zresztą po podpisaniu paktu i tak nic nie mogliśmy już zrobić, stan negocjacji powinniśmy znać wcześniej). I tak jak słusznie zauważyłeś, alianci mając tą wiedzę nie podzielili się nią z nami bo obawiali się że Polska "odwróci sojusze". Znaczy od początku skazywali nas na egzekucję (przecież nawet z punktu widzenia wcześniejszej mobilizacji tudzież rozlokowania wojsk taka informacja na tydzień przed agresją miałaby z militarnego punktu widzenia gigantyczne znaczenia).