
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#11
|
|
Weźcie pod uwagę, że Czesi w sparingach przed mistrzostwami wyglądali słabiutko i ich defensywa raz za razem popełniała rażące błędy, jak choćby z Węgrami - oglądałem ten mecz i to była straszna bryndza ze strony Pepików, a znajomy Węgier powiedział, że to był jeden z ich najsłabszych występów w ostatnich dwóch latach, mimo to pokonali naszych sąsiadów. Teraz przyszedł mecz z Rosją i to samo, praktycznie wszystkie cztery gole to obok dobrego rozegrania Rojsan fatalne, szkolne błędy w defensywie. W dodatku Czesi postawili z Rosją na otwarty futbol na czym się przejechali niemiłosiernie, bowiem Rosjanie młócili ich w kontrach na maksa.
Przeanalizujmy. Pierwszy gol, kontra, dwóch Czechów przewraca się w tym samym momencie w środku pola, podanie na lewą stronę, tam absolutnie na radar kryje słabiutki w tym meczu Kadlec, dośrodkowanie, strzał z główki trafia w słupek a cała czeska defensywa patrzy jak Rusek wbija im gola ze środka pola karnego - gdzie jest środkowy pomocnik? Krótko mówiąc tragedia w każdym elemencie gry defensywnej. Drugi gol, znowu strata w środku pola i wystarcza dwa celne podania przez środek pola do zawodników kompletnie bez krycia aby Ruscy wyszli na sytuację...3 na 3 pod polem karnym Czechów (z ich strony są to prawy obrońca i dwóch środkowych, brakuje lewego defensora), zero asekuracji, Arszawin zwalnia i podaje (niedokładnie do środkowego napastnika?) w głąb pola karnego, piłka raczej wolnym tempem przelatuje przez pół pola karnego Czechów, Czech śpi w bramce a spóźnienie wspomnianego lewego wykorzystuje Szyrokow ładną podcinką. Trzeci gol, znowu kontra, znowu bodaj piątka Czechów nie wraca do defensywy, znowu luki na obu skrzydłach w defensywie, znowu FATALNE zachowanie środkowych pomocników, Szyrokow niedokładnie podaje, ale piłka odbija się od czeskiego środkowego pomocnika, dopada do niej niepilnowany Pawliuczenko, podaje do nieobstawionego na (a jakże by inaczej) lewej stronie Dżagojewa i ten z łatwością strzela bramkę uderzając w środek bramki Petra Czecha. Czwarty gol można podsumować krótko - kołek w dupie Hubnika, chyba najsłabszy środkowy obrońca na tych mistrzostwach, znowu kontra, a Pawliuczenko nie wykazując się jakąś szaloną techniką prostymi zamachami ośmiesza pozorującego swoją interwencję Hubnika, a piłka przelatuje po ręce Czecha i wpada do bramki. Fakt, u nas raz zaspał Boenisch przy spalonym (mam nadzieję zobaczyć tam Wawrzyniaka w następnym meczu), raz Wasilewski nieszczęśliwie zderzył się ze Szczęsnym, ale dajcie spokój, to co robili nasi to nic w porównaniu do prezentów, jakie Rosjanie dostali od Czechów. W dodatku reprezentantów Polski zjadła presja meczu otwarcia, a w ostatnich sparingach gra defensywna drużyny polskiej wyglądała poprawnie - teraz dnia nie miała cała nasza defensywa prócz Piszczka, a mimo to straciliśmy tylko jednego gola. Natomiast ilość różnych fatalnych zachowań Czechów w pojedynczych sytuacjach to kryminał w ich wykonaniu. Przewraca się środkowy pomocnik, nie nadąża lewy, reszta się przygląda itd. itd. W czym jeszcze pokładam naszą nadzieję? Między innymi w tym, że u nas pod kątem gry w defensywie Polański z Murawskim wyglądali bardzo przyzwoicie, w przeciwieństwie do Czeskich zawodników grających na tej pozycji, no i we fakcie, że my będziemy grali mniej otwarty futbol, a na lewej obronie (niezależnie kto tam będzie grał) będzie zawodnik skupiający się w pełni na grze defensywnej, w przeciwieństwie do Kadleca, a głównie przez ten fakt Rosjanie rozbili różnicą trzech goli Czechów. Nadzieję pokładam w tym, że Rosyjska defensywa z pewnością nie błyszczała, co potwierdzają statystyki - Czesi oddali DZIESIĘĆ celnych strzałów i sześć niecelnych, a Rosjanie siedem celnych plus dziesięć niecelnych. Pod tym względem mecz był równy. I to mimo, że w ataku grał beznadziejny Baros, pozorujący grę napastnik, a na lewej rosyjskiej stronie defensorów był w stanie wozić Rezek, 30-letni zawodnik grający w czwartej drużynie ligi cypryjskiej. Więc podejrzewam, że mając prawą stronę złożoną z zawodników światowej klasy, kluczowych piłkarzy mistrza Niemiec zamęt tam będziemy robić jeszcze większy. W dodatku rosyjski środek obrony jest klocowaty, zawodnicy solidni ale ociężali i jest nadzieja, że Lewandowski wsparty tą prawą stroną zrobi tam zamęt. Jeśli o mnie chodzi, to wydaje mi się, że w miejsce Obraniaka powinniśmy wystawić Dudkę, a Murawskiego ustawić nieco wyżej. Powiedzmy sobie szczerze, środka pola pod kątem ofensywnym nie wygramy, bo środek pola Rosjan jest jednym z najlepiej grających na tych mistrzostwach, jest to fantastyczny poziom i trzeba zadbać o to, żeby nie było tam dziur, trójka defensywnych pomocników powinna skuteczniej łatać dziury pozostałe po zawodnikach włączających się do ofensywy. Rosjanie potrafią wykorzystać wolne pole pozostawione przez rywali i to jest fakt, ale ani z Włochami, ani z Czechami pod tym względem nie mieli oporu rywala, a Włosi grali chyba jeszcze gorzej taktycznie w defensywie, niż Czesi...Nie jest przypadkiem, że z taką Litwą, ostatnio słabiutką, skończyło się w ich przypadku 0:0, bo ciężej się klepie piłkę, kiedy rywal skupia się na defensywie, a nie gra otwartej piłki. Obraniak natomiast jest raczej bezużyteczny, tym bardziej że nie idą mu wolne i rogi, na pewno ma pozytywny wpływ na płynność naszych podań w ofensywie (vide hokejowa asysta przy golu Lewandowskiego z Grekami), ale skala tego wpływu jest moim zdaniem zbyt mała żeby zrobiła różnicę przeciwko takiej drużynie jak Rosja. Jeśli mamy z Rosją wygrać, to głównie dzięki świetnej postawie skrzydłowych, również w kontrze - to jest nasza siła i na grę skrzydłami (plus stałe fragmenty gry, gdzie jest potencjał, niestety zupełnie niewykorzystany) musimy zdecydowanie postawić. Tam Rosja ma dwóch nieco mniej ruchawych, mniej zwinnych defensorów i tam Rosja ma dwójkę skrzydłowych ustawionych prawie w ataku, czyli Dżagojewa i Arszawina, którzy rzadziej wracają do defensywy. I o zabezpieczenie asekuracji tych zawodników powinno dbać nasze trio defensywnych pomocników. Co więcej i co wydaje mi się kolejnym argumentem za wystawieniem trójki "deemów" w środku pola, to możliwość zmiany Rybusa na szybszego, bardziej nieprzewidywalnego w ofensywie Grosickiego. Na pewno Aniukow miałby o wiele większe problemy z zatrzymaniem dynamicznego Grosika, niż z raczej statycznym Rybusem i jego dobrym dośrodkowaniem. Skoro Smuda uważa, że Grosicki się nie nadaje, bo nie wraca do defensywy, to to jest rozwiązanie tego problemu. Reasumując, jestem pewien, że przy odpowiedniej taktyce na ten mecz jesteśmy w stanie powalczyć o skuteczny rezultat z takim rywalem jak Rosja, szczególnie, że oni już teraz pewnie chodzą z głową w chmurach i niekorzystny rezultat może w ich szeregi wprowadzić wiele zamętu. |
|
|

|
||||||
|
|