jova napisał(a):

Ci "nasi rodacy" to chyba goście w stylu Kafarskiego, Kasperczyka i Pasieki, bo to oni ogrywali Wisłę Maaskanta i obnażali jej słabość. Jeśli twierdzisz, że wyniki były zadowalające i nie są głównym powodem tego, że Bossowi odechciało się współpracować z Holendrami, to można nazwać to teorią spiskową.
Cupiał zawsze tak reagował na niepowodzenia Wisły - niezależnie od tego, czy chodziło o Skorżę i Bednarza, czy o Valckxa i Maaskanta. Przecież to nie jest pierwszy raz, gdy wszystko rozpieprzamy i zaczynamy budować od nowa.
|
Wyniki być może nie były na miarę oczekiwań, ale to słowo "miara" jest tu kluczem. I to chyba główny problem. Cupiał oczekuje wyników na miarę swoich ambicji, z drugiej strony chce wygrywać "wyścigi konne" na kucyku i w tym wypadku karze swoich pracowników za to, ze w konkurencji z "arabami" i "angolami" kucyk zawiódł.
Sytuacja z ostatniego sezonu pokazuje przy okazji, jak przypadek może przekreślić wszystkie nawet najlepsze plany. Z jednej strony w eliminacjach do LM wylosowaliśmy najgorzej jak można było, choć oczywiście byliśmy gotowi dziękować niebu za "frajerów" z Cypru. Drugą sprawą jest zwolnienie Maaskanta, który pewnie byłby nadal trenerem naszej drużyny, gdyby nie kontuzje Maora, Patryka, Sobola i Cwetana.