kacpaw91 napisał(a):

|
W tamtym sezonie nie mieliśmy mocniejszego składu, a jednak to właśnie z tymi średniakami i słabiakami dawaliśmy radę. Z drużynami z czołówki zaś nie. Martwi mnie ta sytuacja. Na tę chwilę grozi nam brak gry w następnym sezonie w pucharach, nie mamy na kim zarobić poza Meliksonem, a spora część piłkarzy to albo weterani, albo wypożyczeni, albo im się kończy kontrakt. Kiedy sprzedawaliśmy Żurawskiego, Frankowskiego, czy wcześniej Uche, Kosowskiego mieliśmy co najmniej kilku zawodników, na których mogliśmy zarobić. Teraz sprzedając Meliksona nie zarobimy na nikim. To jest bardzo duży problem, przez który będzie nam ciężko odbudować Wielką Wisłę : /. Tu nie trenera trzeba, tu trzeba pompy finansowej.
|
W tamtym sezonie w niezłej formie był i Kirm i Małecki. Do tego dochodzi Sobol, którego bardzo brak i nawet Siwakow, który może nie błyszczał, ale był solidnym zmiennikiem. To chyba wystarczyło, przy niezłej formie Meliksona i przebłysku formy Genkowa. Dzisiaj z ofensywnych zawodników w formie jest tylko Melikson, a Iliev jak rosyjska ruletka. To za mało.
.
Problem, o którym piszesz jest bardzo poważny, bo nie wiemy jak tym razem zareaguje właściciel, biorąc pod uwagę fakt, iż możemy nie zakwalifikować się nawet do pucharów. Czy przykręci zakręcony kurek jeszcze bardziej, czy też spróbuje jeszcze raz coś wygrać? Jeśli nastąpi to pierwsze, czekają nas chude lata.