felipe napisał(a):

Nie do mnie, no ale ręce opadają .
Nie przesadzaj. Krakowskie kluby codziennie tętnią życiem, "biedna" młodzież wydaje na byle imprezie po 50 zł od kopa. Potencjalnych kibiców jest mnóstwo. Owszem, kogo nie stać to nie stać, ale tak jest wszędzie. Nie demonizujmy jednak cen biletów - wejściówka na G to dwa piwa lub dwie paczki szlugów.
Na mecze Wisły przychodzi zaledwie 12 tys z innych powodów. Między innymi strachu.
|
Na tej zasadzie jak polskie lotniska są zapchane turystami odlatującycmi na wypoczynek do ciepłych krajów. A według wczorajszej wypowiedzi prezesa Polskiej Izby Turystyki ponad połowa Polaków w 2010 r. nigdzie nie wyjechała na wczasy. Takie bogate mamy społeczeństwo.
Znam sporo kibiców, którzy przestali chodzić na mecze z powodu cen biletów. No chyba, że ktos uzna, że postępujaca drożyzna i wzrost bezrobocia jest czynnikiem sprzyjającym zapełnieniu stadionu.