polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Ale w czym ten Cupiał się zmienił? Je teraz Danio truskawkowe, bo po dziesięciu latach ma już dość waniliowego z rodzynkami? I skąd wiesz, że się zmienił? Dlaczego ta zmiana nastąpiła akurat teraz, a nie rok temu, albo za rok?
Cupiał zatrudniał już młodych i energicznych, pełnych werwy (Mielcarski choćby); zatrudniał trenerów z nazwiskiem (Smuda, Kasperczak), zatrudniał już nawet tego Twojego Basałaja. Nawet sympatyczny i efektywny Jarosz już tu był. Tak samo, jak od lat osłabiał zespół pozbywając się z niego Kosy (dwukrotnie!), Szymka itd., tak samo zrobił to teraz (Marcelo, Głowacki - i nic mnie nie obchodzi wyjątkowość ich sytuacji, można było sprzedać Marcelo i za połowę sumy kupić świetnego obrońcę, Głowie dać kontrakt marzeń, albo też go kimś zastąpić; naprawdę tak trudno znaleźć solidnego obrońcę, gdy ma się pieniądze?). Nic się nie zmieniło. Przynajmniej na razie.
|
Patrząc na to jak w ostatnich latach zachowywał się Cupiał to też mi trudno uwierzyć w jego przemianę, ale... wg. mnie zmieniła się ostatnio sytuacja i moim zdaniem dała sporo do myślenia właścicielowi Wisły. Myślę, że On sam jak i My kibice porażki pucharowe z poprzednich lat (Levadia, Tibilisi, Valerenga) zrzucaliśmy głównie na karb nonszalancji, braku szacunku dla rywala piłkarzy i trenerów to ostatnia klęska z Azerami w końcu chyba jemu uzmysłowiła i nam wszystkim, że Wisła już nie jest postrachem dla mistrzów Azejberdżanu, Estonii, (dopisać inne egzotyczne dla nas kraje, których mistrzów jeszcze lika lat temu najzwyczajniej w świecie laliśmy do zera). Piłkarska Europa Zachodnia nam ucieka w szybkim tempie a jeszcze w bardziej zawrotnym dogania i już dogonił jak już nie przegania nas niegdysiejszy "Trzeci Świat Piłkarski". Podejrzewam, że Boss jak wielu z nas w końcu sobie uzmysłowił, że w rozgrywkach europejskich jesteśmy obecnie po prostu słabi ("król jest nagi") i nie ma praktycznie żadnych szans na jakiś sensowny wynik w pucharach (jak np: grupa LE).
Do tego dochodzi sytuacja na "naszym podwórku" (Ekstraklasa), która również się zmieniła, bo czołowe kluby polskie regularnie się wzmacniają (Lech, w Legii zaszła rewolucja kadrowa), do tego doszła Polonia z Wojciechowskim, który nie skąpi grosza i przebija wszystkich na naszym polskim rynku transferowym.
Być może w końcu Cupiał zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze corocznie osłabiając skład o największe gwiazdy i nie inwestując w nowe by zapełnić luki w drużynie. Może w końcu zobaczył, że nie się już więcej "wegetować" w polskiej lidze i zdobywać kolejne MP, bo rywale doszusowali do nas budżetami a ostatnio są od nas aktywniejsi i bardziej konkurencyjni na naszym rynku transferowym. Może w końcu zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze i liczyć, że pokonamy w europejskich pucharach zespoły z niegdysiejszego "Trzeciego Świata Piłkarskiego", bo nawet ten świat piłkarski (który od lat wszyscy w Polsce traktowaliśmy z przymrużeniem oka nas już przegania). Może w końcu Pan Cupiał zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze, bo taka polityka transferowa i funkcjonowania klubu będzie nas coraz bardziej kierowała w kierunku przeciętności i mierności ligowej.
To takie moje dywagacje. Dlatego właśnie mam nadzieję, że Pan Cupiał jednak się zmienił i właśnie zaczyna wyciągać wnioski.